Sprawa wyszła na jaw, gdy wyczerpana psychicznie kobieta postanowiła przerwać milczenie i zaalarmowała organy ścigania. Jak ustalili suwalscy policjanci, para sąsiadów od dłuższego czasu celowo uprzykrzała życie pokrzywdzonej. Ich działania wykraczały daleko poza ramy zwykłego konfliktu, przybierając formę uporczywego nękania, czyli stalkingu.
Eskalacja agresji
Agresorzy regularnie podrzucali śmieci pod drzwi ofiary i pluli na należące do niej przedmioty. Z czasem sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna i napięta – w ruch poszły nie tylko wyzwiska, ale również groźby pozbawienia życia. Kobieta żyła w ciągłym strachu we własnym domu.
Koniec bezkarności
Miarka przebrała się w miniony piątek przed południem, kiedy to suwalscy funkcjonariusze zatrzymali agresywnych sąsiadów. Zebrany materiał dowodowy pozwolił na postawienie im zarzutów nękania.
Aby zapewnić pokrzywdzonej natychmiastowe bezpieczeństwo, prokurator podjął decyzję o objęciu kobiety i mężczyzny policyjnym dozorem. Otrzymali oni również bezwzględny zakaz kontaktowania się z ofiarą.
Za przestępstwo stalkingu polskie prawo przewiduje surowe konsekwencje. O ostatecznym losie sąsiadów zdecyduje teraz sąd, a za kratkami mogą spędzić nawet 8 lat.

Napisz komentarz
Komentarze