Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 2:0. Koniec zwycięskiej serii Biało-Niebieskich

W meczu 15. kolejki Betclic 3. Ligi Wigry Suwałki przegrały na wyjeździe z Lechią Tomaszów Mazowiecki 0:2. O losach spotkania przesądziły bramka Miłosza Pawlusińskiego z 15. minuty oraz niefortunne trafienie samobójcze Oliwiera Kucharczyka na początku drugiej połowy. Tym samym seria sześciu kolejnych zwycięstw suwalskiego zespołu dobiegła końca.
Lechia Tomaszów Mazowiecki – Wigry Suwałki 2:0. Koniec zwycięskiej serii Biało-Niebieskich

Źródło: Wigry Suwałki

Przed spotkaniem wszystko wskazywało na to, że Wigry będą faworytem. Suwalski zespół, zajmujący pozycję wicelidera tabeli, przyjechał do Tomaszowa Mazowieckiego z zamiarem odniesienia siódmego zwycięstwa z rzędu. Gospodarze zajmowali 15. miejsce i w ostatnich czterech spotkaniach zanotowali trzy porażki oraz remis. Kilka dni wcześniej doszło również do zmiany na stanowisku trenera Lechii – Bartosza Grzelaka zastąpił jego dotychczasowy asystent Kacper Giełzak.

Spotkanie rozegrano przy lekkim deszczu, na śliskiej, sztucznej nawierzchni bocznego boiska. Warunki wyraźnie bardziej sprzyjały gospodarzom, którzy od początku grali zdecydowanie i częściej zagrażali bramce Mateusza Taudula.

Pierwsza połowa: Lechia obejmuje prowadzenie

Początek meczu był wyrównany. Już w 2. minucie Marcin Pieńkowski oddał strzał z około 17 metrów, nieznacznie pudłując. Wigry odpowiedziały aktywną grą w ofensywie. W 6. minucie po kilku dośrodkowaniach piłkę w kierunku bramki skierował Noworyta, jednak golkiper gospodarzy nie miał problemów z interwencją. Dwie minuty później obronił również płaski strzał Michała Bajdura zza pola karnego.

W 10. minucie Lechia miała doskonałą okazję do objęcia prowadzenia. Po kontrataku Marcin Pieńkowski podał do Kacpra Popławskiego, który z pięciu metrów posłał piłkę nad poprzeczką.

Gospodarze dopięli swego w 15. minucie. Po wznowieniu gry przeprowadzili akcję prawą stroną boiska. Kacper Popławski dośrodkował z linii końcowej, a Miłosz Pawlusiński z bliskiej odległości umieścił piłkę w siatce. Lechia prowadziła 1:0.

W kolejnych minutach gospodarze nadal stwarzali zagrożenie. W 21. minucie Pieńkowski uderzył z 17 metrów tuż obok słupka, a pięć minut później Mateusz Taudul popisał się znakomitą interwencją, broniąc groźny strzał Popławskiego z siedmiu metrów.

Wigry również szukały swoich szans. W 27. minucie Kacper Głowicki i Kacper Rejterada przeprowadzili akcję, po której Michał Bajdur główkował nad poprzeczką. Kolejne próby Biało-Niebieskich, w tym akcje z udziałem Rejterady i Głowickiego, nie przyniosły jednak wyrównania.

Do przerwy Lechia prowadziła 1:0. Mecz był wyrównany, ale gospodarze prezentowali większą determinację i zdecydowanie pod bramką rywali.

Druga połowa: pechowy gol samobójczy

Po zmianie stron oba zespoły rozpoczęły grę bez zmian w składach. W 50. minucie Mateusz Taudul pewnie złapał piłkę po akcji Lechii, a chwilę później bramkarz gospodarzy interweniował po dośrodkowaniu Głowickiego.

Niestety, w 52. minucie Wigry straciły drugiego gola w wyjątkowo pechowych okolicznościach. Po dośrodkowaniu Lechii z prawej strony Oliwier Kucharczyk niefortunnie skierował piłkę do własnej bramki. Gospodarze prowadzili już 2:0.

W dalszej części meczu Wigry próbowały odwrócić losy spotkania. W 53. minucie Bartosz Baranowicz mocno uderzył z dystansu, ale bramkarz Lechii przeniósł piłkę nad poprzeczką. Kolejne próby Biało-Niebieskich nie przynosiły jednak efektu.

Trener Arkadiusz Szczerbowski zdecydował się na liczne zmiany, szukając nowych rozwiązań w ofensywie. Na boisku pojawili się m.in. Bartosz Gużewski, Patryk Jakubczyk, Igor Wiśniewski, Kamil Pajnowski i Bartosz Guzdek. W 74. minucie Wigry postawiły na grę z dwoma napastnikami.

Mimo prób suwalski zespół nie potrafił przełożyć swojej aktywności na konkretne sytuacje bramkowe. Gospodarze skutecznie blokowali podania i strzały, a dodatkowo często przerywali grę, wybijając Wigry z rytmu.

W końcówce Biało-Niebiescy długo utrzymywali się przy piłce i szukali okazji do zdobycia kontaktowej bramki, ale brakowało im dokładności oraz zdecydowania. W doliczonym czasie gry sędzia przedłużył spotkanie o co najmniej sześć minut. Wigry jeszcze próbowały zaatakować, jednak nie zdołały pokonać bramkarza Lechii.

Koniec zwycięskiej serii

Ostatecznie Wigry Suwałki wracają z Tomaszowa Mazowieckiego bez punktów, przegrywając 0:2. Spotkanie pokazało, że trudne warunki boiskowe i dobrze zorganizowana defensywa gospodarzy mogą sprawić problemy nawet zespołowi z czołówki tabeli.

Po sześciu kolejnych zwycięstwach suwalska drużyna musi przełknąć gorycz porażki i skupić się na kolejnych ligowych spotkaniach.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Rafał Treść komentarza: Jak długo potrwają pracę na tym odcinku? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 11:38 Źródło komentarza: Zamkną ulicę ks. Hamerszmita w Suwałkach. Kierowcy pojadą objazdem Autor komentarza: Wiesława Giczewska, członkini Suwalskiej Rady Kobiet 💞🦋🍀 Treść komentarza: Sama jestem po leczeniu raka piersi i dzięki badaniom przesiewowym zostałam bardzo szybko zdiagnozowana, walkę z chorobą wygrałam 12 lat temu. Teraz cieszę się dobrym zdrowiem i życiem. Kochane Panie Badajmy się. To jest bardzo ważna sprawa. Data dodania komentarza: 27.10.2026, 20:38 Źródło komentarza: Różowa wstążka to nie wszystko. Suwalska Rada Kobiet apeluje: badajmy się! Autor komentarza: Suwalszczanin Treść komentarza: Ale kogo obchodzi wojewodztwo podlaskie na Suwalszczyźnie, która nie jest częścią Podlasia? Białystok nas nie obchodzi. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:19 Źródło komentarza: Dwa nowe pociągi dla Podlaskiego. Ponad 26 mln zł na modernizację taboru Autor komentarza: Suwalszczanin Treść komentarza: Ktoś kto pisał ten artykuł nie ma zielonego pojęcia o historii tego ciasta. Żaden prawdziwy sękacz nigdy nie powstał na Podlasiu. To ciasto, które jest znakiem rozpoznawczym Suwalszczyzny I tylko tutaj się je wypieka. Szkoda że urząd Miasta zamiast promować Suwalską kulturę i kulinaria promuje Podlasie, którego Suwalszczyzna częścią nigdy nie była nie jest i nie będzie. Widać że niezłe pieniądze musiały pójść do Urzędu jak takie kłamstwa się pisze. Czas sprostować ten artykuł bo jeszcze jakiś turysta to przeczyta i się zasugeruje, a niestety przez durną politykę województwa coraz więcej osób myli Suwalszczyznę z Podlasiem. Szkoda że Urząd Miasta Suwałki przykłada do tego rękę. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:17 Źródło komentarza: Sękacz - historia, przepis i ciekawostki o królu ciast
Reklama