Nie zawsze trzeba daleko wyjeżdżać, żeby przeżyć małą przygodę. Czasem wystarczy kilka kilometrów drogi, odrobina terenowych przeszkód i dobra opowieść, która pozwala spojrzeć na najbliższą okolicę z innej perspektywy. Tak wyglądał pierwszy w tym sezonie spacer krajoznawczo-literacki grupy „Mali Rozbójnicy”.
Była to już 15. wyprawa organizowana w ramach tej inicjatywy. Uczestnicy pokonali pięć kilometrów, a na trasie nie zabrakło chaszczy i spotkania z rzeką. Nie była to więc wyłącznie spokojna przechadzka po wygodnej ścieżce. Wędrówka wymagała także nieco sprawności i gotowości na terenowe niespodzianki.
Ważnym elementem spaceru była literatura. Podczas wyprawy przeczytano fragment książki „Legendy, podania i baśnie Suwalszczyzny” w opracowaniu Jerzego Kopciała. Dzięki temu uczestnicy mogli połączyć ruch na świeżym powietrzu z poznawaniem opowieści związanych z regionem. Spacer odbył się z udziałem Biblioteki Publicznej im. Marii Konopnickiej w Suwałkach.
Nie zabrakło również ogniska i kiełbasek. Jak zauważają sami uczestnicy, ten punkt programu właściwie stał się już tradycją. Tym razem uwagę zwróciła także coraz większa sprawność gimnastyczna wśród wędrowców. Wygląda na to, że kolejne wyprawy przynoszą nie tylko nowe doświadczenia krajoznawcze i literackie, ale również coraz lepszą kondycję.
Dopisała też pogoda, a po spacerze pozostały wspomnienia kolejnej wspólnej przygody. „Mali Rozbójnicy” rozpoczęli sezon, a ich 15. wyprawa pokazała, że poznawanie okolicy można połączyć z czytaniem, ruchem i zwyczajnie dobrym czasem spędzonym razem.

Napisz komentarz
Komentarze