Sezon 2026 był dla Mariusza Lewita czasem intensywnych przygotowań, wyrzeczeń i rywalizacji na scenie kulturystycznej. Każdy start stanowił sprawdzian formy oraz efektów pracy treningowej. Osiągnięte wyniki potwierdziły, że konsekwencja w dążeniu do celu może przynieść wymierne rezultaty.
Dwa medale podczas majowych zawodów NPC
Pierwsze znaczące sukcesy Lewit odniósł w maju 2026 roku podczas zawodów federacji NPC. Rywalizację zakończył z dwoma medalami.
Zdobył złoty medal i tytuł Mistrza Polski NPC w kategorii do 90 kg, a także srebrny medal, zostając wicemistrzem Polski NPC Debiuty.
Był to mocny początek sezonu i motywacja do dalszej pracy nad formą oraz przygotowań do kolejnych startów.
Debiut w kategorii Open Bodybuilding
Kolejnym ważnym sprawdzianem były zawody Słodkiewicz Classic, które odbyły się 18 października w Markach. Mariusz Lewit zadebiutował tam w kategorii Open Bodybuilding, mierząc się z 12 rywalami.
W gronie 13 zawodników zajął piąte miejsce. Jak podkreśla, start ten był dla niego cennym doświadczeniem i kolejnym krokiem w sportowym rozwoju.
Rywalizacja z mocną obsadą pozwoliła mu sprawdzić swoje możliwości na tle innych zawodników i zdobyć doświadczenie, które może zaprocentować podczas kolejnych zawodów.
Puchar Polski w Siedlcach przyniósł kolejne sukcesy
Jednym z najważniejszych punktów sezonu był start 24 października podczas Pucharu Polski federacji PBFF w Siedlcach. Lewit wystartował w trzech dywizjach kategorii Open Bodybuilding, kończąc zawody z imponującym dorobkiem.
W jego kolekcji znalazły się:
- 🥇 dwa tytuły mistrzowskie,
- 🥈 jeden tytuł wicemistrzowski,
- 🥉 trzecie miejsce w kategorii Overall, w której rywalizują najlepsi zawodnicy turnieju.
Wyniki te stanowiły mocne zakończenie intensywnego sezonu i potwierdzenie, że Lewit potrafi skutecznie rywalizować na scenie kulturystycznej.
Sam przygotował się do startów
Tegoroczny sezon miał dla zawodnika jeszcze jeden szczególny wymiar. Podczas startów w federacji PBFF sprawdził się nie tylko jako kulturysta, ale również jako trener odpowiedzialny za własne przygotowania.
Samodzielnie planował treningi, dietę i cały proces budowania formy startowej. W praktyce wykorzystał wiedzę oraz doświadczenie zdobywane przez lata pracy nad własną sylwetką.
Jak podkreśla, przygotowania wymagały konsekwencji, dyscypliny i wielu wyrzeczeń. Za osiągniętymi wynikami stały godziny spędzone na treningach oraz codzienna praca, której efekty można było zobaczyć na scenie.
Podziękowania dla najbliższych
Podsumowując sezon, Mariusz Lewit zwrócił uwagę nie tylko na sportowe wyniki, ale również na znaczenie wsparcia ze strony najbliższych.
Szczególne podziękowania skierował do swojej żony Eweliny Lewit, która towarzyszy mu zarówno w chwilach sukcesów, jak i w trudniejszych momentach przygotowań.
Zawodnik podziękował również kibicom i wszystkim osobom, które wspierały go dobrym słowem, dodawały mu motywacji i wierzyły w jego możliwości.
To dopiero początek
Mimo udanego sezonu Mariusz Lewit nie zamierza spoczywać na laurach. Zdobyte tytuły i doświadczenia traktuje jako motywację do dalszego rozwoju oraz stawiania sobie kolejnych celów.
Przed nim następne wyzwania i nowe ambicje. Jak zapowiada, chce wejść w kolejny sezon z jeszcze większą motywacją i konsekwentnie podnosić sobie poprzeczkę.
Sezon 2026 przyniósł mu zarówno sukcesy medalowe, jak i cenne doświadczenia, które mogą stać się fundamentem kolejnego etapu sportowej kariery. Jedno jest pewne: Mariusz Lewit nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.

Napisz komentarz
Komentarze