Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu

Dawid walczy z nowotworem z przerzutami do płuc. Pomóżmy mu

Pod koniec sierpnia pojawił się ból prawego ramienia i obrzęk. Początkowo wydawało się, że to skutek treningów i wystarczy kilka dni odpoczynku. Na początku września Dawid przeszedł biopsję, a niedługo później jego rodzina usłyszała diagnozę, która zmieniła ich życie. U nastolatka rozpoznano osteosarcomę prawej kości ramiennej z przerzutami do płuc. Teraz chłopaka czeka długie i wymagające leczenie. Jego mama prosi o wsparcie, by móc skupić się na tym, co najważniejsze — walce o zdrowie syna.
Źródło: Portal Zbiórkowy Cancer Fighters

Niepokojące objawy okazały się początkiem walki o życie

Wszystko zaczęło się pod koniec sierpnia. Dawid skarżył się na ból prawego ramienia, pojawił się również obrzęk. Początkowo nic nie wskazywało na to, że przyczyną dolegliwości może być tak poważna choroba. Podejrzewano, że ból ma związek z aktywnością fizyczną.

Na początku września Dawid przeszedł biopsję. Wynik przyniósł diagnozę, której żaden rodzic nie chciałby usłyszeć — osteosarcomę prawej kości ramiennej z przerzutami do płuc.

Dla jego mamy był to moment, w którym dotychczasowe życie nagle się zatrzymało. Pojawiły się strach, niepewność i pytania o przyszłość. Od tej chwili najważniejsze stało się leczenie syna i zrobienie wszystkiego, by dać mu szansę na powrót do zdrowia.

Przed Dawidem długie leczenie i kolejne operacje

Obecnie Dawid przechodzi chemioterapię przedoperacyjną. Lekarze planują usunięcie guza wraz z rekonstrukcją kości przy użyciu endoprotezy modularnej. Po operacji chłopaka czeka dalsze leczenie, a następnie obustronna torakotomia.

To długa i wymagająca droga, której końca rodzina nie potrafi dziś przewidzieć. Każdy kolejny etap oznacza nowe wyzwania, zarówno dla Dawida, jak i jego najbliższych.

Mama chłopaka przebywa z nim w szpitalu i towarzyszy mu każdego dnia. Zamiast zwyczajnej codzienności nastolatka są teraz badania, szpitalne sale i kolejne etapy terapii. Wszystko, co jeszcze niedawno wydawało się oczywiste, zeszło na dalszy plan.

Sport, koledzy i marzenia musiały poczekać

Przed chorobą Dawid był pełnym energii chłopakiem. Kochał sport, regularnie grał z kolegami w piłkę nożną, trenował kick-boxing i chodził na siłownię. Chętnie oglądał mecze ulubionych drużyn. Interesował się również motoryzacją, lubił wędkować i spędzać czas przy grach komputerowych.

Choroba wywróciła jego życie do góry nogami. Zamiast rozwijać pasje i spotykać się z przyjaciółmi, musi mierzyć się z trudami leczenia i niepewnością o przyszłość.

Dla jego mamy najważniejsze jest dziś to, by Dawid mógł odzyskać zdrowie i wrócić do życia, które dawało mu radość.

— Chciałabym, żeby znów mógł myśleć o tym, kiedy wróci do swoich zainteresowań, a nie o kolejnych etapach leczenia — przyznaje mama chłopaka.

Choroba dotknęła całą rodzinę

W tej trudnej sytuacji Dawid nie jest sam. Wspiera go mama, która stara się być przy nim każdego dnia, dodawać mu sił i pomagać przejść przez kolejne etapy leczenia. Jak sama przyznaje, patrzenie na cierpienie własnego dziecka jest doświadczeniem, którego nie da się opisać słowami.

Dawid ma również starszą siostrę, która właśnie rozpoczęła studia. Dla niej choroba brata także oznacza ogromne emocje i niepokój o jego przyszłość. Rodzeństwo stara się utrzymywać kontakt, rozmawiać, wysyłać sobie zdjęcia i żartować. Te drobne chwile normalności pomagają im przetrwać trudny czas.

Jednocześnie rodzina musi mierzyć się z kolejnym problemem — kosztami związanymi z długotrwałym leczeniem. Mama Dawida chce poświęcić synowi jak najwięcej uwagi, ale obawia się, czy będzie w stanie samodzielnie sprostać wszystkim wydatkom.

Każda pomoc ma znaczenie

Rodzina Dawida zwraca się do ludzi dobrej woli z prośbą o wsparcie. Zebrane środki mają pomóc w pokryciu kosztów związanych z leczeniem i przejściem przez kolejne etapy tej trudnej drogi.

Każda wpłata, niezależnie od wysokości, może być ważnym wsparciem. Pomocą będzie również udostępnienie zbiórki, dzięki któremu informacja o sytuacji chłopaka dotrze do kolejnych osób.

Mama Dawida chce zrobić wszystko, co w jej mocy, by pomóc synowi. Dziś prosi o wsparcie, które pozwoli jej skupić się na jego zdrowiu i towarzyszyć mu w walce z chorobą.

Dawid ma przed sobą trudne leczenie, ale również pasje, marzenia i przyszłość, o którą warto walczyć. Każdy gest solidarności może pomóc jego rodzinie przejść przez ten niezwykle trudny czas.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Suwalszczanin Treść komentarza: Ale kogo obchodzi wojewodztwo podlaskie na Suwalszczyźnie, która nie jest częścią Podlasia? Białystok nas nie obchodzi. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:19 Źródło komentarza: Dwa nowe pociągi dla Podlaskiego. Ponad 26 mln zł na modernizację taboru Autor komentarza: Suwalszczanin Treść komentarza: Ktoś kto pisał ten artykuł nie ma zielonego pojęcia o historii tego ciasta. Żaden prawdziwy sękacz nigdy nie powstał na Podlasiu. To ciasto, które jest znakiem rozpoznawczym Suwalszczyzny I tylko tutaj się je wypieka. Szkoda że urząd Miasta zamiast promować Suwalską kulturę i kulinaria promuje Podlasie, którego Suwalszczyzna częścią nigdy nie była nie jest i nie będzie. Widać że niezłe pieniądze musiały pójść do Urzędu jak takie kłamstwa się pisze. Czas sprostować ten artykuł bo jeszcze jakiś turysta to przeczyta i się zasugeruje, a niestety przez durną politykę województwa coraz więcej osób myli Suwalszczyznę z Podlasiem. Szkoda że Urząd Miasta Suwałki przykłada do tego rękę. Data dodania komentarza: 21.10.2026, 19:17 Źródło komentarza: Sękacz - historia, przepis i ciekawostki o królu ciast Autor komentarza: S61 Treść komentarza: Nie bez przyczyny nazywają to trasa śmierci, wystarczy się przejechać kawałek i zobaczyć jakie zagrożenie stwarzają kierowy zawodowi, wyścigi na dwupasmowej drodze, wychowywanie osobówki do 80 km że 120, i policja nie reaguje. Powinien być całkowity zakaz wyprzedzania Data dodania komentarza: 9.10.2026, 16:13 Źródło komentarza: Zdarzenie drogowe na trasie S-61. Interweniowały służby ratunkowe Autor komentarza: naj Treść komentarza: Motocykliści będą jeszcze nadal napie…ać bez opamiętania ulicami naszego miasta hałasując i przekraczając dozwoloną prędkość! To, że oddają krew to super ale to nie zmyje ich grzechów po tym sezonie. Data dodania komentarza: 4.10.2026, 19:36 Źródło komentarza: Motocykliści zakończyli sezon, ale nie zapomnieli o pomaganiu. W Suwałkach oddawali krew
Reklama