Czasem wystarczy drobna usterka, by zwykła kontrola drogowa ujawniła poważne naruszenie prawa. Tak było na ulicach Sejn, gdzie policjanci zwrócili uwagę na volkswagena z niesprawnym lewym światłem mijania. Po zatrzymaniu samochodu do kontroli okazało się, że jego kierowca w ogóle nie powinien prowadzić pojazdu.
Za kierownicą siedział 59-letni mężczyzna. Podczas sprawdzania jego danych w policyjnych systemach funkcjonariusze ustalili, że obowiązują go aż trzy zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych. Dwa z nich są dożywotnie, a trzeci został orzeczony na 48 miesięcy.
Mimo tak poważnych ograniczeń mężczyzna zdecydował się wsiąść za kierownicę. Podczas kontroli próbował wyjaśnić policjantom swoje zachowanie. Tłumaczył, że codziennie dojeżdża do pracy i „musi jakoś jeździć”. Argument ten nie zmienił jednak sytuacji prawnej 59-latka.
Niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów jest przestępstwem. Zgodnie z art. 244 Kodeksu karnego za złamanie takiego zakazu grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.
Mężczyzna po raz kolejny będzie musiał odpowiedzieć przed sądem. Tym razem problemem nie jest już tylko niesprawne oświetlenie samochodu, ale przede wszystkim zlekceważenie obowiązujących wyroków i zakazów.

Napisz komentarz
Komentarze