Władze Suwałk planują zmienić model zarządzania lokalnym portem lotniczym. Zgodnie z nowym projektem, obiekt miałby zostać wyłączony ze struktur Zarządu Dróg i Zieleni i zacząć funkcjonować jako samodzielna instytucja z własnym dyrektorem. Ostateczny głos w tej sprawie będzie należał do miejskich radnych.
Obecny system funkcjonowania suwalskiego lotniska opiera się na dość złożonym podziale obowiązków. Choć formalnie pieczę nad majątkiem sprawuje Zarząd Dróg i Zieleni (ZDiZ), to wiele codziennych zadań związanych z utrzymaniem terenu wykonują jego główni użytkownicy – Aeroklub Polski oraz Suwalska Szkoła Lotnicza. Zdaniem władz miasta, taki model utrudnia zachowanie pełnej kontroli nad miejską własnością.
Koniec rozmytej odpowiedzialności Lekarstwem na te niedogodności ma być powołanie zupełnie nowego podmiotu budżetowego, który docelowo miałby przyjąć nazwę „Lotnisko Miejskie w Suwałkach imienia Witolda Urbanowicza”.
Zgodnie z planem, nowa jednostka przejęłaby kompleksowy nadzór nad całym terenem. W jej gestii znalazłoby się dbanie o stan pasa startowego, stref trawiastych oraz pełnej infrastruktury technicznej. Do kluczowych obowiązków należałaby również obsługa systemów ratownictwa i ochrony.
Nowy dyrektor i milion złotych rocznie Na czele wyodrębnionego lotniska stanąłby powołany dyrektor. To na jego barkach spoczęłoby codzienne zarządzanie obiektem i odpowiedzialność za zapewnienie rygorystycznych standardów bezpieczeństwa operacji lotniczych.
Suwalski magistrat szacuje, że roczny koszt utrzymania nowej jednostki zamknąłby się w kwocie około jednego miliona złotych. Ratusz przekonuje jednak, że jest to krok niezbędny – uporządkowanie struktury organizacyjnej ma być fundamentem, który pozwoli na planowanie kolejnych inwestycji i dalszy rozwój lotniska.
Czy nowa instytucja ostatecznie powstanie? Wniosek w tej sprawie trafi pod obrady podczas najbliższej sesji Rady Miejskiej. To radni zdecydują, czy lotnisko zyska niezależność.

Napisz komentarz
Komentarze