Kolizja drogowa to nie był koniec problemów pewnego suwalczanina. Mężczyzna, zamiast współpracować z policjantami, którzy przyjechali na interwencję, miał zachowywać się agresywnie i kierować pod ich adresem obelgi. Ostatecznie trafił do policyjnej celi, a teraz odpowie nie tylko za wykroczenie drogowe, ale również za przestępstwo.
Interwencja rozpoczęła się od zgłoszenia dotyczącego uszkodzonych znaków drogowych na rondzie. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, ustalali, kto doprowadził do zniszczeń. Pomocne okazały się ślady płynów eksploatacyjnych wyciekających z uszkodzonego pojazdu. Podążając ich tropem, funkcjonariusze dotarli do sprawcy kolizji.
W trakcie wykonywania czynności mężczyzna miał utrudniać pracę policjantów. Jak przekazuje policja, był agresywny i wulgarny, a od początku interwencji wyzywał oraz poniżał funkcjonariuszy. Mundurowi wielokrotnie wzywali go do zachowania zgodnego z prawem, jednak ich polecenia nie przynosiły skutku.
Od mężczyzny wyczuwalna była woń alkoholu, dlatego pobrano mu krew do badań. Suwalczanin został zatrzymany i spędził noc w policyjnej celi. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut znieważenia funkcjonariuszy.
Za znieważenie funkcjonariusza publicznego podczas i w związku z pełnieniem przez niego obowiązków służbowych kodeks karny przewiduje grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Mężczyzna odpowie za spowodowanie wykroczenia w ruchu drogowym oraz znieważenie policjantów. Wyniki badań krwi mają znaczenie dla ustalenia, czy w chwili zdarzenia znajdował się pod wpływem alkoholu.

Napisz komentarz
Komentarze