Karolina zaczęła trenować judo w wieku 12–13 lat. Później zainteresowała się piłką ręczną i grała w Hańczy Suwałki.
W tym samym czasie trenowała również lekkoatletykę, a jej konkurencją było pchnięcie kulą.
Jej sportowa przygoda została przerwana przez wyjazd za granicę. Nie oznaczało to jednak całkowitego rozstania z aktywnością fizyczną.
Podczas pobytu w Irlandii Karolina nadal trenowała na siłowni. W wieku 18 lat wyjechała do Holandii, gdzie również starała się znaleźć miejsce na sport.
Później pojawiła się ciąża i treningi przeniosły się do domu. Z czasem doszło do tego bieganie. Po siedmiu latach Karolina ponownie została mamą i znów wróciła do ćwiczeń w domu.
W Holandii prowadziła również sesje fitness dla kobiet. W czasie pandemii koronawirusa treningi odbywały się online za pośrednictwem Instagrama.
Przełom nastąpił w 2023 roku. Karolina od 2020 roku trenowała w domu z ciężarami. Z czasem zaczęła zauważać coraz większe zmiany swojej sylwetki.
Wtedy pojawił się pomysł, aby sprawdzić się w zawodach bodybuilding.
Pierwszy start odbył się w kwietniu 2023 roku podczas mistrzostw Holandii. Był to jej debiut na scenie. Jak wspomina Karolina, już wtedy poczuła, że chce spróbować swoich sił w tym sporcie.
Pierwsze przygotowania odbywała pod okiem Gosi Kurek. Kolejne zawody przygotowywała już samodzielnie.
W grudniu 2023 roku wystartowała w Belgii, gdzie zajęła pierwsze i drugie miejsce.
Rok 2024 był dla Karoliny bardzo intensywny. Wystartowała w zawodach aż osiem razy. Pojawiły się również kolejne wyjazdy poza Holandię, w tym start we Włoszech.
W 2025 roku również rywalizowała na zagranicznych scenach. W Belgii zajęła drugie miejsce, natomiast podczas Luxembourg Diamond Cup uplasowała się na czwartej pozycji.
Jednym z najważniejszych doświadczeń były mistrzostwa świata w Santa Susanna w Hiszpanii.
W 2026 roku Karolina postawiła przede wszystkim na starty poza Holandią.
Pod koniec maja wystartowała we Włoszech, gdzie zajęła pierwsze i drugie miejsce. Na początku września pojawiła się na zawodach w Szwajcarii. Tam wywalczyła drugie i czwarte miejsce.
Dwa tygodnie później wystartowała w Luksemburgu. Zawody miały bardzo mocną obsadę i odbywały się w formule semi-pro. Karolina zajęła szóste miejsce.
3 października była już w Belgii, gdzie przygotowywała się do kolejnego startu.
W planach ma również zawody w Macedonii. Dwa tygodnie później chce wystartować w mistrzostwach świata w Santa Susanna w Hiszpanii, które odbędą się pod koniec października.
Jeśli pozwolą na to zdrowie i finanse, Karolina chciałaby również ponownie pojechać na zawody do Włoch.
Dla Karoliny kolejne zawody nie są jednak wyłącznie walką o miejsca na podium. Najważniejszy jest rozwój i ciągłe przesuwanie własnych granic.
Jak podkreśla, bodybuilding przypomina bardziej ultramaraton niż sprint. Po drodze pojawiają się przeszkody i trudniejsze momenty, ale najważniejsze jest, żeby się nie zatrzymywać.
Jej sportowa historia zaczęła się ponad dwie dekady temu od judo. Później była piłka ręczna, lekkoatletyka, wyjazdy za granicę, ciąża, treningi w domu, bieganie i fitness. Od 2023 roku doszły do tego starty w zawodach bodybuilding.
Dziś Karolina ma za sobą rywalizację w kilku europejskich krajach i kolejne cele na najbliższe miesiące. Jak sama mówi, nie zawsze trzeba robić duży krok. Ważne, żeby cały czas iść do przodu.

Napisz komentarz
Komentarze