Stawka niedzielnego starcia była niezwykle wysoka – obie ekipy walczyły o zajęcie trzeciego miejsca w lidze, tuż za plecami Mazovii Mińsk Mazowiecki i KTS-u Weszło. Gospodarze zaczęli z wysokiego C, wykorzystując błędy łodzian. Już w 8. minucie bramkarz Widzewa fatalnie pomylił się przy wyprowadzaniu piłki, co z zimną krwią wykorzystał Kacper Noworyta, posyłając futbolówkę do pustej siatki. Zaledwie osiem minut później suwalczanie podwyższyli prowadzenie. Po rzucie rożnym i zgraniu piłki na 10. metr, najwyżej w powietrze wyskoczył Oliwier Kucharczyk i mocnym strzałem głową pokonał golkipera gości.
Przebudzenie Widzewa i cios za cios
Wydawało się, że gospodarze mają mecz pod pełną kontrolą, jednak rezerwy łódzkiego Widzewa szybko wróciły do gry. Sygnał do ataku dał Szymon Sołtysiński. W 24. minucie napastnik gości pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie ręką przez jednego z suwalskich obrońców. W 38. minucie ten sam zawodnik wykorzystał stratę Kacpra Rejterady w środku pola, otrzymał prostopadłe podanie i w sytuacji sam na sam doprowadził do remisu 2:2.
Radość przyjezdnych trwała jednak niespełna trzy minuty. Jeszcze przed przerwą po zamieszaniu w polu karnym fenomenalnym refleksem błysnął Oliwier Kucharczyk, który swoim drugim trafieniem w tym meczu pozwolił Wigrom zejść do szatni z prowadzeniem 3:2.
Hat-trick, rzut wolny marzeń i czerwone kartki
Druga odsłona przyniosła kontynuację ofensywnego szaleństwa. W 60. minucie Igor Busz popisał się dokładnym dośrodkowaniem z lewej strony boiska, a Szymon Sołtysiński uderzeniem z bliska skompletował hat-tricka. Wynik 3:3 utrzymał się na tablicy zaledwie 120 sekund. Szybką akcję środkiem pola świetnie rozprowadził wprowadzony chwilę wcześniej Skonieczny, zagrywając na lewą flankę do Michała Bajdura. Pomocnik Wigier płaskim strzałem nie dał szans bramkarzowi, ponownie wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie.
W 68. minucie ozdobą spotkania popisał się Kacper Głowicki. Zawodnik Wigier podszedł do rzutu wolnego podyktowanego 19 metrów od bramki Widzewa i precyzyjnym uderzeniem tuż przy słupku podwyższył na 5:3.
Ten cios wyraźnie podciął skrzydła i zszargał nerwy łodzianom. W 70. minucie bohater gości, Szymon Sołtysiński, obejrzał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę i musiał opuścić murawę. Chwilę później sędzia odesłał na trybuny również szkoleniowca Widzewa.
Grające w przewadze liczebnej Wigry przypieczętowały swój triumf w 82. minucie. Dwójkową akcję z Michałem Bajdurem skutecznie zamknął z bliska Olaf Gohlike, ustalając wynik tego nieprawdopodobnego widowiska na 6:3.
Wigry na ligowym podium
Tak znakomita skuteczność w pełni zrekompensowała błędy w defensywie. Zwycięstwo pozwoliło suwalczanom przeskoczyć w tabeli łodzian i zameldować się na trzecim miejscu w stawce Betclic 3 Ligi. Strata do rozpędzonego lidera, KTS-u Weszło, wynosi obecnie 9 punktów. Po tak spektakularnym występie apetyty na Zarzeczu z pewnością będą tylko rosnąć.
Napisz komentarz
Komentarze