Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu

Pijani kierowcy na drogach Suwalszczyzny. Rekordzista miał 2,4 promila i dożywotni zakaz

Miniony weekend na drogach Suwalszczyzny pokazał, że problem nietrzeźwych kierowców wciąż jest aktualny. Policjanci zatrzymali trzy osoby, które zdecydowały się wsiąść za kierownicę po alkoholu – jeden z nich złamał nawet dożywotni zakaz.
  • Źródło: suwalki.policja.gov.pl

Nieodpowiedzialność na drodze wciąż problemem 🚓

Suwalscy policjanci podczas minionego weekendu zatrzymali trzech nietrzeźwych kierowców. Każdy z nich stanowił realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

Funkcjonariusze podkreślają, że mimo licznych apeli, wciąż nie brakuje osób, które decydują się prowadzić pojazd po alkoholu.

Rekordzista: 2,4 promila i dożywotni zakaz 🚫

Najbardziej nieodpowiedzialnym kierowcą okazał się 51-letni mężczyzna, który został zatrzymany po zgłoszeniu od świadka. Policjanci zatrzymali jego Volkswagena do kontroli.

Badanie alkomatem wykazało aż 2,4 promila alkoholu w organizmie. Jak się okazało, mężczyzna miał również dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz cofnięte uprawnienia. Dodatkowo auto nie posiadało aktualnych badań technicznych.

Kolejne zatrzymania w regionie 🚔

Do podobnych sytuacji doszło także w innych miejscowościach regionu. W Bakałarzewie dzielnicowi zatrzymali 66-latka kierującego Volkswagenem. Mężczyzna miał ponad 1,4 promila alkoholu i stracił prawo jazdy.

Z kolei w Budzisku policjanci zatrzymali 31-letniego obywatela Litwy kierującego oplem. Badanie wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie.

Grożą im poważne konsekwencje ⚖️

Wszyscy zatrzymani kierowcy odpowiedzą teraz przed sądem. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za jazdę w stanie nietrzeźwości oraz złamanie sądowego zakazu grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja apeluje: reagujmy 🛑

Funkcjonariusze przypominają, że pijany kierowca to ogromne zagrożenie na drodze. Często wystarczy jeden telefon pod numer alarmowy 112, aby zapobiec tragedii.

Szybka reakcja świadków może uratować zdrowie, a nawet życie innych uczestników ruchu drogowego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama