Usiadł na podłodze i zaczął wymachiwać rękami. Chciał odwrócić uwagę pracowników. Policja odkryła znacznie więcej
Policjanci przyjechali do sklepu, bo mężczyzna siedział na podłodze, wymachiwał rękami i nie chciał wyjść. Miała to być próba odwrócenia uwagi pracowników po kradzieży skarpetek. Szybko okazało się jednak, że 50-latek ma na koncie znacznie więcej – usłyszał łącznie 9 zarzutów, a straty sklepów przekroczyły 11 tys. zł.
Dzisiaj, 08:22