Samorządy nie mogą być jedynie wykonawcami decyzji dotyczących bezpieczeństwa. Powinny uczestniczyć w ich tworzeniu, ponieważ to właśnie na poziomie lokalnym najczęściej w pierwszej kolejności odczuwalne są skutki kryzysów i zagrożeń. O tym, jak przygotować miasta i regiony na trudne sytuacje, rozmawiali uczestnicy panelu „Samorządy na pierwszej linii bezpieczeństwa Europy”, który odbył się podczas II Forum Spójności i Rozwoju Granicznego Unii Europejskiej.
Dyskusję zorganizowano 4 listopada 2026 roku w Operze i Filharmonii Podlaskiej. Spotkanie otworzył Cezary Cieślukowski, przewodniczący Sejmiku Województwa Podlaskiego. Zwrócił uwagę, że odporność Europy zależy od kondycji jej lokalnych społeczności, a silne regiony przygraniczne to nie tylko skutecznie chroniona granica, ale przede wszystkim miejsca, w których mieszkańcy chcą żyć, pracować i planować przyszłość.
– Odporna Europa zaczyna się w odpornych społecznościach lokalnych. Silne regiony graniczne to nie tylko bezpieczna granica. To miejsca, w których ludzie chcą żyć, mieszkać, pracować i budować swoją przyszłość. Potrzebują do tego nie tylko odpowiedzialności, lecz także kompetencji, środków i partnerskiego traktowania – powiedział Cezary Cieślukowski.
Przewodniczący sejmiku podkreślił również, że wzmacnianie bezpieczeństwa nie powinno odbywać się kosztem polityki spójności. Regiony przygraniczne potrzebują zarówno inwestycji zwiększających ich odporność, jak i środków na dalszy rozwój. Mieszkańcy Województwa Podlaskiego powinni mieć taki sam dostęp do dobrej infrastruktury, sprawnych usług publicznych i inwestycji jak mieszkańcy pozostałych części Polski i Europy.
O konieczności zmiany podejścia do roli samorządów mówił także Tadeusz Truskolaski, prezydent Białegostoku i członek Europejskiego Komitetu Regionów. Jego zdaniem władze lokalne powinny być włączane w przygotowywanie polityki bezpieczeństwa już na etapie planowania, a nie dopiero wtedy, gdy trzeba realizować odgórnie przyjęte rozwiązania.
Jednym z ważniejszych zagadnień była koncepcja dual-use, czyli podwójnego zastosowania infrastruktury. Zakłada ona takie projektowanie inwestycji, aby na co dzień służyły mieszkańcom, a w przypadku zagrożenia mogły zostać wykorzystane do celów związanych z bezpieczeństwem.
Prezydent Białegostoku wskazywał, że przykładem może być parking, który w sytuacji kryzysowej będzie pełnił funkcję schronienia. Podobnie autobusy miejskie mogłyby w normalnych warunkach przewozić pasażerów, a w razie potrzeby zostać przystosowane do zadań związanych z transportem medycznym, w tym funkcjonowaniem mobilnych ambulansów lub szpitali polowych. Takie podejście pozwala łączyć codzienne potrzeby mieszkańców z przygotowaniem na sytuacje nadzwyczajne.
Na znaczenie przygotowania samych mieszkańców zwróciła uwagę Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska i członkini Europejskiego Komitetu Regionów. Przypomniała, że jednym z podstawowych zadań samorządów jest zapewnienie ciągłości usług komunalnych, w tym dostaw wody i żywności. W czasie kryzysu sprawne funkcjonowanie tych usług może mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa lokalnych społeczności.
Jak zaznaczyła, odporność nie sprowadza się jednak do budowy infrastruktury, zakupu sprzętu czy przygotowania służb. Równie ważne jest edukowanie mieszkańców i zachęcanie ich do samodzielnego przygotowania się na sytuacje kryzysowe. Znaczenie mogą mieć nawet proste działania, takie jak rodzinny plan awaryjny czy zgromadzenie podstawowego wyposażenia na wypadek przerwy w dostawie prądu lub utraty łączności.
– Nasza duża rola dzisiaj polega na budowaniu nie strachu, ale na budowaniu odporności i przygotowaniu społeczeństwa. Tego odgórnie nie da się zrobić – mówiła Aleksandra Dulkiewicz.
W dyskusji pojawił się również wątek doświadczeń państw skandynawskich, które od lat rozwijają rozwiązania służące przygotowaniu społeczeństwa na sytuacje nadzwyczajne. Wicemarszałek województwa pomorskiego Marcin Skwierawski podkreślał, że Europa musi budować nowy model odporności, a regiony położone przy jej zewnętrznych granicach mają w tym procesie szczególne znaczenie.
– Budujemy nową odporność dla Europy. Europa nie kończy się na Podlasiu, Europa na Podlasiu, na Warmii i Mazurach się zaczyna – zaznaczył Marcin Skwierawski.
O współpracy samorządów mówiła Cosmina-Ramona Pandele, burmistrz rumuńskiej gminy Berceni i członkini Europejskiego Komitetu Regionów. Zwróciła uwagę na potrzebę wzajemnego uwzględniania interesów i możliwości jednostek samorządu terytorialnego różnej wielkości. Z kolei Mantas Varaška, mer Kozłowej Rudy na Litwie i członek Europejskiego Komitetu Regionów, przedstawił litewskie doświadczenia związane z wykorzystaniem infrastruktury o podwójnym zastosowaniu.
W panelu pojawiła się również perspektywa przedsiębiorców. Paweł Baraniuk, wiceprezes zarządu AC S.A., wskazywał, że rozwój działalności w obszarze dostaw rozwiązań dual-use może być dla firm szansą na zdobycie nowych rynków, ale także sposobem na utrzymanie stabilności w trudniejszych warunkach gospodarczych. Podkreślił przy tym znaczenie wsparcia ze strony administracji rządowej i samorządowej, ponieważ przedsiębiorstwa będą odgrywać istotną rolę w zapewnianiu ciągłości dostaw.
Dyskusja pokazała, że skuteczne przygotowanie Europy na kryzysy wymaga współpracy na wielu poziomach. Odpowiedzialność nie spoczywa wyłącznie na instytucjach europejskich i administracji rządowej. Ważną rolę mają do odegrania również samorządy, lokalne społeczności oraz przedsiębiorcy. Szczególnie istotne jest to w regionach przygranicznych, które muszą jednocześnie mierzyć się z wyzwaniami bezpieczeństwa i zapewniać mieszkańcom warunki do normalnego życia oraz rozwoju.

Napisz komentarz
Komentarze