Wschodnia granica Unii Europejskiej powinna otrzymać szczególne wsparcie w unijnym budżecie na lata 2028–2034 – przekonują inicjatorzy Deklaracji Regionów Trudnosąsiedzkich. Ich zdaniem regiony mierzące się z konsekwencjami trudnego sąsiedztwa powinny mieć możliwość korzystania z dodatkowych pieniędzy na bezpieczeństwo i rozwój.
Wśród postulatów znalazł się specjalny status finansowy dla wschodniej flanki UE, który miałby pozwolić na dofinansowanie niektórych projektów na poziomie 85–95 proc. Kolejnym elementem ma być większe wsparcie dla inwestycji łączących funkcje cywilne i bezpieczeństwa.
Chodzi między innymi o szpitale, drogi, kolej, cyberbezpieczeństwo oraz niezależność energetyczną. Autorzy deklaracji podkreślają, że tego typu infrastruktura ma znaczenie nie tylko dla mieszkańców regionów przygranicznych, ale także dla odporności całej Unii Europejskiej.
W dokumencie znalazła się również propozycja uruchomienia instrumentu EastInvest oraz zwiększenia limitów pomocy de minimis dla lokalnych przedsiębiorców. Ma to ułatwić firmom działającym na terenach przygranicznych inwestowanie i rozwijanie działalności.
Jednym z postulatów jest także tzw. „Prawo do pozostania i rozwoju” (Right to Stay). Jego celem ma być ograniczenie depopulacji wschodnich regionów poprzez wsparcie mieszkań i tworzenie miejsc pracy, szczególnie z myślą o młodych mieszkańcach.
Inicjatorzy deklaracji chcą zbudować szeroką koalicję poparcia. Do udziału zachęcają nie tylko polityków i samorządowców, ale także przedsiębiorców, naukowców, organizacje oraz mieszkańców.
Zebrane podpisy mają zostać przedstawione podczas II Forum Spójności i Rozwoju Granicznego UE w Białymstoku, które odbędzie się 4 listopada 2026 roku. Dokument ma trafić do przedstawicieli instytucji unijnych i władz krajowych.
Osoby i instytucje, które chcą poprzeć inicjatywę, mogą podpisać deklarację po tym linkiem.

Napisz komentarz
Komentarze