Od stycznia do sierpnia 2026 roku inspektorzy ZUS w całej Polsce przeprowadzili 20,5 tys. kontroli płatników składek. W 18,5 tys. przypadków wykryto nieprawidłowości. Oznacza to skuteczność na poziomie 90,1 proc.
W 15,7 tys. kontroli stwierdzone nieprawidłowości miały również wymiar finansowy. Łączny efekt działań kontrolerów wyniósł 373,3 mln zł. Zdecydowana większość tej kwoty, bo 360,6 mln zł, dotyczyła nieprawidłowego naliczania składek na ubezpieczenia społeczne. Kolejne 12,7 mln zł było związane z niewłaściwym naliczaniem lub rozliczaniem świadczeń.
Podobne działania prowadzone są w województwie podlaskim. W tym samym okresie inspektorzy ZUS skontrolowali 544 płatników składek. Nieprawidłowości wykryto w 487 przypadkach. Skuteczność kontroli wyniosła 89,5 proc., a ich efekty finansowe sięgnęły 4,6 mln zł.
– W województwie podlaskim w analogicznym okresie inspektorzy skontrolowali 544 płatników. Nieprawidłowości dotyczyły 487 przypadków. Skuteczność wyniosła 89,5 proc., a efekty finansowe to 4,6 mln zł – informuje Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS województwa podlaskiego.
Jeszcze kilka lat temu liczba kontroli była znacznie większa. W 2017 roku ZUS przeprowadzał ich około trzykrotnie więcej niż obecnie. Wtedy nieprawidłowości stwierdzano w około 65 proc. przypadków. Dziś odsetek ten przekracza 90 proc. w skali kraju.
Zmienił się przede wszystkim sposób typowania firm do kontroli. ZUS wykorzystuje informacje zgromadzone w swoich systemach, analizuje dane i stosuje modele ryzyka. Dzięki temu inspektorzy mają koncentrować się na podmiotach, w których prawdopodobieństwo wystąpienia nieprawidłowości jest największe.
Widać to także w wynikach finansowych. W 2017 roku średni efekt finansowy przypadający na jedną kontrolę wynosił około 6 tys. zł. Obecnie przekracza 18 tys. zł. Oznacza to, że pojedyncza kontrola przynosi średnio około trzy razy większy efekt niż dziewięć lat temu.
Nieprawidłowości wykrywane podczas kontroli dotyczą różnych obowiązków płatników składek. ZUS sprawdza między innymi prawidłowość zgłaszania osób do ubezpieczeń społecznych, obliczania i opłacania składek, a także ustalania uprawnień do świadczeń.
Kontrolerzy zwracają uwagę m.in. na sytuacje związane ze zbiegiem tytułów do ubezpieczeń, zaniżaniem podstawy wymiaru składek czy nieprawidłowym rozliczaniem osób pracujących dla własnego pracodawcy.
Problemem może być również wykorzystywanie różnych form zatrudnienia w taki sposób, aby ograniczyć obciążenia składkowe. ZUS przygląda się także rynkowi pracy platformowej, gdzie występują bardziej skomplikowane modele zatrudnienia.
Szczególną uwagę zwracają branże, w których występuje duża rotacja pracowników oraz częste korzystanie z umów cywilnoprawnych. W ostatnim czasie nieprawidłowości stosunkowo często wykrywano m.in. w transporcie międzynarodowym, działalności związanej z zatrudnieniem i pośrednictwem pracy oraz usługach ochroniarskich.
Dane mają pomóc trafić tam, gdzie ryzyko jest największe
ZUS korzysta nie tylko z danych zgromadzonych we własnych systemach. Analizowane są również informacje dostępne w rejestrach publicznych. Pozwala to wytypować podmioty, które wymagają dokładniejszej weryfikacji.
Nie każda nieprawidłowość oznacza jednak próbę celowego omijania przepisów. W wielu przypadkach są to zwykłe błędy popełnione przy zgłaszaniu pracowników, ustalaniu podstawy wymiaru składek czy przygotowywaniu dokumentacji.
Mogą to być między innymi spóźnione zgłoszenia, pomyłki rachunkowe lub błędy w dokumentach. Takie uchybienia zazwyczaj można usunąć poprzez złożenie odpowiednich dokumentów korygujących i uregulowanie należności.
Kontrole mają chronić także ubezpieczonych
Kontrole płatników składek nie dotyczą wyłącznie pieniędzy, które powinny trafić do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Jednym z ich celów jest również ochrona praw osób ubezpieczonych.
Prawidłowo naliczone i opłacone składki mają wpływ na przyszłe świadczenia. Dotyczy to między innymi sytuacji związanych z chorobą, niezdolnością do pracy czy zakończeniem aktywności zawodowej.
Dane za pierwsze osiem miesięcy 2026 roku pokazują więc wyraźną zmianę w sposobie prowadzenia kontroli. ZUS sprawdza mniej płatników niż kilka lat temu, ale dzięki analizie danych stara się kierować inspektorów przede wszystkim tam, gdzie ryzyko wystąpienia nieprawidłowości jest największe.

Napisz komentarz
Komentarze