Karolina Hołda ma za sobą wymagający turniej Europe Youth Top 10 we Francji. Reprezentantka Polski rywalizowała z czołowymi młodymi zawodniczkami na Starym Kontynencie i ostatecznie zakończyła zawody na piątym miejscu.
Początek zmagań nie był dla niej łatwy. Hołda trafiała na bardzo mocne, wysoko rozstawione rywalki i musiała walczyć o każdą piłkę. Z czasem jednak jej gra zaczęła wyglądać coraz lepiej, a końcówka turnieju przyniosła serię bardzo dobrych wyników.
Kluczowa dla końcowego rezultatu okazała się druga część zawodów. Karolina Hołda wygrała cztery kolejne mecze, pokazując dużą determinację i odporność w trudnych momentach.
Szczególnie imponująco wygląda bilans tych spotkań. Aż trzy z czterech zwycięstw zakończyły się wynikiem 4:3. Oznaczało to konieczność rozegrania pełnego dystansu i walkę do ostatniego seta.
– Miałam trzy spotkania na pełnym dystansie i wszystkie wygrałam. Psychicznie wytrzymałam dobrze i jestem z tego bardzo dumna – podkreśla Karolina Hołda.
W całym turnieju znalazł się jednak mecz, po którym reprezentantka Polski czuła największy niedosyt. W pojedynku z Biancą Mei-Rosu Hołda prowadziła 1:0 w setach i 8:3. Nie udało jej się jednak wykorzystać przewagi i wygrać tej partii.
Przegrany set wpłynął później na przebieg całego spotkania.
– Prowadziłam 1:0, 8:3. Przegrałam tego seta i posypała mi się moja gra. To właśnie z tego spotkania mam największy niedosyt – przyznaje reprezentantka Polski.
Mimo tego jednego nieudanego momentu Hołda pozytywnie ocenia swoją postawę podczas całych zawodów.
– Ze wszystkich spotkań jestem zadowolona. Poza tym jednym naprawdę grałam nieźle – mówi.
Jednym z ważniejszych zwycięstw Karoliny Hołdy był także pojedynek z Julią Leal. Polka zrewanżowała się rywalce za ubiegłoroczną porażkę podczas Europe Youth Top 10.
Takie zwycięstwa są szczególnie cenne w turniejach tej rangi. Pokazują, że zawodniczka potrafi wyciągać wnioski z wcześniejszych spotkań i odwracać niekorzystny bilans bezpośrednich pojedynków.
Europe Youth Top 10 było wymagające nie tylko pod względem sportowym, ale również fizycznym. Karolina Hołda rozegrała osiem spotkań w ciągu zaledwie trzech dni, a każde z nich toczyło się do czterech wygranych setów.
Przy takiej formule każdy kolejny mecz oznaczał kolejne obciążenie, szczególnie w końcowej fazie turnieju. Polka mimo tego potrafiła utrzymać koncentrację i zakończyć zawody serią czterech zwycięstw.
– To był wymagający turniej. Osiem gier, trzy dni, mecze do czterech setów, ale to było kolejne świetne doświadczenie – podsumowuje Hołda.
Piąte miejsce w Europe Youth Top 10 to wartościowy wynik w rywalizacji z najlepszymi młodymi zawodniczkami Europy. Szczególnie dobrze wygląda końcówka turnieju – cztery zwycięstwa z rzędu, w tym trzy odniesione po 4:3, pokazują, że Karolina Hołda potrafi walczyć do końca nawet w najbardziej wyrównanych spotkaniach.
Francuski turniej był dla reprezentantki Polski kolejnym ważnym doświadczeniem na międzynarodowej arenie. Wynik oraz sposób, w jaki Hołda zakończyła zawody, dają powody do zadowolenia.

Napisz komentarz
Komentarze