„Lalka” Bolesława Prusa ponownie stała się przedmiotem dyskusji. Powieść, której akcja rozgrywa się w XIX-wiecznej Warszawie, jest dziś oglądana i czytana także przez pryzmat realiów życia, które znacząco różniły się od współczesnych.
Na popularność „Lalki” zwracają uwagę również pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. W komunikacie prasowym ZUS pokazuje historię bohaterów powieści z perspektywy systemu emerytalnego i zabezpieczenia społecznego.
Prezes ZUS dr Liwiusz Laska zwraca uwagę na postać Ignacego Rzeckiego. Bohater, niezależnie od swojego wieku czy stanu zdrowia, nie mógł liczyć na emeryturę, ponieważ w czasach, w których rozgrywa się akcja powieści, taki system po prostu nie istniał.
– „Lalka” Bolesława Prusa to opowieść o świecie, w którym Ignacy Rzecki – niezależnie od tego czy kochał Stacha Wokulskiego i swoją pracę, czy nie oraz w jakim byłby stanie zdrowia – nigdy nie doczekałby się emerytury. Był skazany na pracę do śmierci, bo czegoś takiego jak emerytura po prostu nie było – mówi prezes ZUS dr Liwiusz Laska.
Współczesna popularność powieści nie ogranicza się jednak do samej lektury. Jak wskazuje ZUS, część osób ogląda serialową adaptację, dyskutuje o wizji reżysera Pawła Maślony czy wybiera się do kina na filmową wersję historii.
ZUS proponuje przy tym spojrzenie na „Lalkę” nie tylko przez pryzmat relacji między bohaterami. W centrum zainteresowania znalazły się również warunki życia osób, które w XIX wieku nie mogły liczyć na współczesne formy zabezpieczenia społecznego.
– Nie trzeba sobie wyobrażać, jak wyglądałby świat bez ZUS. 150 lat temu, czyli wtedy, kiedy toczy się akcja powieści Prusa, zabezpieczeń ani ubezpieczeń socjalnych nie było. Cierpiała z tego powodu zdecydowana większość osób, czyli wszyscy ci, którzy nie odziedziczyli fortuny i nie opływali w dostatek – podkreśla Liwiusz Laska.
W komunikacie przywołana została również Helena Stawska i jej córka. Z perspektywy współczesnego systemu świadczeń ZUS wskazuje, że ich sytuacja mogłaby wyglądać zupełnie inaczej, gdyby funkcjonowały obecne formy wsparcia dla rodzin i osób pozostających bez zabezpieczenia.
Pracownicy ZUS zwracają także uwagę na opisy biedy obecne w powieści. Bolesław Prus przedstawiał trudne warunki życia mieszkańców warszawskiego Powiśla, a Wokulski określał ten fragment miasta jako „miniaturę kraju”.
Dziś osoby znajdujące się w trudnej sytuacji mogą korzystać z systemu świadczeń, którego w czasach „Lalki” nie było. ZUS przypomina, że obecnie Zakład wypłaca kilkadziesiąt różnych świadczeń, stanowiących element współczesnego systemu zabezpieczenia społecznego.
„Lalka” pozostaje więc nie tylko historią o miłości, ambicjach i podziałach społecznych. Powieść może być również punktem wyjścia do rozmowy o tym, jak bardzo zmieniły się warunki życia i system zabezpieczeń społecznych na przestrzeni ostatnich 150 lat.

Napisz komentarz
Komentarze