Udany rewanż po piątkowej porażce
W spotkaniu o trzecie miejsce gospodarze zmierzyli się z ChKS-em Chełm. Piotr Graban rozpoczął mecz z Angelem Trinidadem de Haro na rozegraniu, Bartoszem Filipiakiem w ataku, Ignacio Luengasem i Marcelem Hendzelewskim na przyjęciu oraz Pawłem Pietraszko i Janem Nowakowskim na środku. Pozycję libero zajął Bartosz Mariański.
Początek należał do zespołu z Chełma. Goście bardzo dobrze prezentowali się w polu zagrywki i już w pierwszym secie posłali aż sześć asów. ChKS prowadził 8:5 oraz 16:15, a w wyrównanej końcówce zwyciężył 26:24.
Ślepsk odpowiedział w drugiej partii. Biało-niebiescy szybko znaleźli sposób na poprawę przyjęcia i mimo straty 4:8 odrobili dystans przed drugą przerwą techniczną. Przy stanie 16:15 gospodarze przejęli kontrolę nad setem i wygrali go 25:23.
Trzecia odsłona była już popisem suwalczan. Ślepsk prowadził kolejno 8:4, 16:10 i 21:13, a całego seta zamknął wynikiem 25:15. Co ciekawe, gospodarze zdobyli w tej partii tylko dziewięć punktów bezpośrednio w ataku. Dużą rolę odegrały za to cztery bloki oraz aż 12 punktów podarowanych przez rywali w wyniku własnych błędów.
W czwartym secie ChKS próbował jeszcze doprowadzić do tie-breaka. Ślepsk prowadził 8:7 i 16:14, a następnie wykorzystał przewagę w ofensywie. Gospodarze zdobyli aż 20 punktów atakiem, kończąc tę partię przy 67-procentowej skuteczności. Wynik 25:22 przypieczętował zwycięstwo 3:1.
Luengas liderem Ślepska
Najskuteczniejszym zawodnikiem spotkania został Ignacio Luengas. Przyjmujący Ślepska zdobył 22 punkty, kończąc 21 z 36 prób w ataku, co dało mu 58-procentową skuteczność. Otrzymał również statuetkę MVP meczu.
15 punktów dołożył Bartosz Filipiak, który został wyróżniony za „atomową zagrywkę”. Po stronie ChKS-u najwięcej punktów zdobył Amirhossein Esfandiar – 18, w tym aż sześć asów serwisowych.
Sobotnie zwycięstwo było już trzecim triumfem Ślepska nad zespołem z Chełma w tym tygodniu. Wcześniej oba zespoły dwukrotnie spotkały się w meczach sparingowych i również wówczas biało-niebiescy wygrywali 3:1.
– Fajna sprawa, że po porażce, którą mieliśmy wczoraj, dzisiaj mogliśmy jak najszybciej zresetować głowę i zagrać mecz. Jesteśmy trzy tygodnie przed TAURON Ligą, więc patrzymy na wszystkie elementy. To okres przygotowawczy, w którym rotujemy zawodnikami i sprawdzamy ich w meczowych sytuacjach. Nie jestem osobą, która lubi kogoś wyróżniać, więc gratulacje dla całego zespołu – podsumował drugi trener Ślepska Malow Suwałki Mateusz Kuśmierz.
Olsztyn z pucharem
W finale XVII Memoriału Józefa Gajewskiego Energa Indykpol AZS Olsztyn zmierzyła się z Energą Treflem Gdańsk. Spotkanie trwało 110 minut i zakończyło się zwycięstwem gospodarzy turnieju 3:1.
Pierwszego seta lepiej rozpoczęli gdańszczanie. Trefl prowadził 8:3, a później 16:15 i mimo ambitnej walki olsztynian wygrał 25:23.
Kolejne partie należały już do Indykpolu AZS. W drugiej odsłonie olsztynianie od początku utrzymywali przewagę, prowadząc 8:6, 16:11 oraz 21:18. Zwycięstwo 25:23 pozwoliło wyrównać stan meczu.
W trzecim secie Trefl ponownie zaczął od mocnego uderzenia i prowadził 8:3. Olsztynianie stopniowo odrabiali jednak straty, a przy wyniku 15:16 przejęli inicjatywę. Końcówka należała do AZS-u, który zwyciężył 25:22.
Czwarta partia również dostarczyła emocji. Olsztyn prowadził 8:5, ale gdańszczanie odwrócili sytuację i przy stanie 16:15 byli na prowadzeniu. Indykpol AZS ponownie zachował więcej spokoju w decydujących fragmentach i wygrał 25:22, zapewniając sobie triumf w całym turnieju.
Blok i zagrywka przesądziły o finale
Jednym z najważniejszych elementów finałowego spotkania była gra blokiem oraz zagrywka. Olsztynianie aż 16 razy zatrzymywali rywali blokiem, podczas gdy Trefl odpowiedział dziesięcioma punktowymi blokami.
Duża była również różnica w serwisie. Indykpol AZS zdobył bezpośrednio z zagrywki 10 punktów, a gdańszczanie zaledwie dwa. Trefl miał także problemy z przyjęciem – jego pozytywne przyjęcie wyniosło 28 procent, przy 36 procentach po stronie olsztynian.
Najwięcej punktów dla zwycięzców zdobył Arthur Szwarc – 18. Paweł Cieślik zakończył spotkanie z 16 punktami, w tym czterema asami i czterema blokami. 15 punktów dołożył Karol Urbanowicz, który został wybrany MVP finału. Środkowy imponował skutecznością w ataku – zakończył aż 82 procent swoich prób, a do tego dołożył trzy asy i trzy bloki.
W ekipie Energi Trefla Gdańsk najskuteczniejszy był Maksymilian Durski, autor 17 punktów. Aliaksei Nasevich zdobył 14 punktów i otrzymał nagrodę za „atomową zagrywkę”, natomiast Michał Gierżot zakończył spotkanie z dorobkiem 11 punktów.
Łukasz Kozub MVP całego turnieju
Po zakończeniu finału wręczono nagrody indywidualne. Statuetkę MVP meczu o trzecie miejsce otrzymał Ignacio Luengas, a za „atomową zagrywkę” wyróżniono Bartosza Filipiaka.
W finale najlepszym zawodnikiem został Karol Urbanowicz, natomiast nagrodę za najmocniejszą zagrywkę odebrał Aliaksei Nasevich.
Najważniejsze wyróżnienie całego XVII Memoriału Józefa Gajewskiego trafiło natomiast do Łukasza Kozuba z Energi Indykpolu AZS Olsztyn.
Klasyfikacja końcowa:
- Energa Indykpol AZS Olsztyn
- Energa Trefl Gdańsk
- Ślepsk Malow Suwałki
- ChKS Chełm
Dla Ślepska Malow Suwałki turniej był kolejnym etapem przygotowań do nowego sezonu. Do rozpoczęcia rywalizacji w TAURON Lidze pozostały trzy tygodnie, a sztab szkoleniowy wciąż testuje ustawienia i poszczególnych zawodników.
XVII Memoriał Józefa Gajewskiego był także okazją do uczczenia pamięci patrona wydarzenia oraz spotkania zespołu z suwalskimi kibicami, którzy przez cały turniej wspierali biało-niebieskich z trybun.

Napisz komentarz
Komentarze