Naukowcy sprawdzali Wigry od powierzchni aż po głębsze warstwy
W ramach Akademii Wigierskiej naukowcy, korzystając z łodzi edukacyjnej Leptodora III, pobierali próbki wody z różnych głębokości. Badania prowadzono w kilku częściach jeziora – w Plosie Wigierskim, Zatoce Hańczańskiej oraz Plosie Zakątowskim.
Celem było sprawdzenie, co dzieje się nie tylko przy powierzchni, ale również w głębszych warstwach wody. To właśnie tam pojawiły się sygnały, które zwróciły szczególną uwagę badaczy.
Coraz więcej sinic w jeziorze
Jednym z obserwowanych zjawisk jest wyraźny rozwój sinic. Wśród nich znalazła się Planktothrix agardhii – gatunek dobrze radzący sobie w żyznych i mętnych wodach, który może tworzyć długotrwałe zakwity.
Naukowcy zwracają uwagę również na możliwe znaczenie tych zmian dla zdrowia całego ekosystemu. Niektóre szczepy Planktothrix agardhii mogą produkować toksyny, między innymi mikrocystyny oraz neurotoksyny. Jednocześnie nie każdy szczep wytwarza toksyny, dlatego ich obecność i poziom wymagają odpowiednich badań.
To ważne rozróżnienie – sama obecność sinic nie oznacza automatycznie, że woda zawiera niebezpieczne stężenie toksyn. Badacze wskazują jednak, że tak liczna obecność potencjalnie toksycznych sinic jest niekorzystnym sygnałem dla ekosystemu jeziora.
Największy problem widać na głębokości 8–10 metrów
Szczególnie interesujące są wyniki pomiarów wykonanych w głębszych warstwach Wigier.
Jezioro w okresie letnim ulega naturalnemu uwarstwieniu termicznemu. Przy powierzchni znajduje się cieplejszy epilimnion, niżej chłodniejszy hypolimnion, a pomiędzy nimi występuje metalimnion – strefa gwałtownego spadku temperatury.
To właśnie w okolicach tej warstwy naukowcy zaobserwowali istotne zmiany.
Opadająca z cieplejszych warstw biomasa glonów i sinic może gromadzić się w metalimnionie. Jej rozkład powoduje zużywanie tlenu. Podczas przeprowadzonych pomiarów na granicy metalimnionu stężenie tlenu spadło nawet do zera.
To jeden z najważniejszych sygnałów opisanych w materiale z badań.
Co brak tlenu oznacza dla ryb?
Niedobór tlenu w głębszych warstwach może ograniczać rybom dostępną przestrzeń życiową oraz wpływać na możliwości żerowania.
Szczególnie istotne jest to w przypadku sielawy, ryby związanej z głębokimi, dobrze natlenionymi jeziorami. Jak wskazują autorzy materiału, jeżeli w głębokim jeziorze warunki odpowiednie dla ryb występują jedynie w warstwie odpowiadającej głębokości około 8–10 metrów, przestrzeń dostępna dla sielawy staje się znacznie bardziej ograniczona.
To może mieć znaczenie dla wzrostu, kondycji i rozwoju populacji ryb.
Zmienia się także skład organizmów żyjących w Wigrach
Badania objęły również inne organizmy występujące w wodzie, między innymi bruzdnice, takie jak Ceratium hirundinella oraz przedstawiciele rodzaju Peridinium.
Organizmy te były dotychczas ważnymi składnikami letniego fitoplanktonu Wigier. Jak wynika z materiału, nie powodowały jednak tak wyraźnego pogorszenia przejrzystości wody jak sinice.
Istotną różnicą jest także czas ich występowania. Obecność części dotychczasowych składników fitoplanktonu kończyła się jesienią, podczas gdy Planktothrix może utrzymywać się przez wiele miesięcy, a nawet cały rok. Autorzy badań wskazują to jako kolejny sygnał zmian w strukturze ekosystemu jeziornego związanych ze wzrostem żyzności wody.
Winne są tylko Wigry? Naukowcy patrzą szerzej
W materiale mocno podkreślono, że problemu nie należy analizować wyłącznie w granicach samego jeziora.
Kluczowe znaczenie ma cała zlewnia Wigier, czyli obszar, z którego woda wraz z różnymi substancjami trafia ostatecznie do jeziora.
Jednym z najważniejszych dopływów jest Czarna Hańcza, która odpowiada za około 50 proc. całkowitego dopływu wód powierzchniowych do Wigier.
Czarna Hańcza i dopływ zanieczyszczeń
Według materiału problemy związane z nadmiernym dopływem zanieczyszczeń mają swoje źródło w zlewni. Do Czarnej Hańczy trafiają między innymi wody pościekowe z oczyszczalni w Suwałkach oraz części okolicznych miejscowości.
Autorzy zwracają uwagę przede wszystkim na potrzebę skuteczniejszego usuwania azotu i fosforu ze ścieków, zanim trafią one do rzeki, a następnie do jeziora.
Nie chodzi przy tym o wskazywanie jednej osoby czy instytucji odpowiedzialnej za sytuację. Chodzi o ograniczenie ilości zanieczyszczeń trafiających do całego systemu wodnego.
Ocieplenie może dodatkowo wzmacniać problem
Na sytuację wpływają również zmiany klimatu. Coraz cieplejsze wody powierzchniowe oraz fale upałów mogą dodatkowo wzmacniać uwarstwienie jeziora.
W połączeniu z nadmiernym dopływem azotu i fosforu ze zlewni tworzy to warunki sprzyjające rozwojowi sinic oraz powstawaniu deficytów tlenu w warstwie skoku termicznego, czyli na głębokości około 8–10 metrów.
To właśnie połączenie kilku czynników może mieć kluczowe znaczenie dla przyszłości jeziora.
Co można zrobić?
Wnioski przedstawione przez autorów materiału dotyczą przede wszystkim ograniczenia żyzności Wigier, czyli zmniejszenia ilości biogenów trafiających do jeziora.
Wskazywane działania obejmują:
- ograniczenie dopływu azotu i fosforu,
- skuteczniejsze doczyszczanie ścieków,
- ochronę dopływów jeziora,
- stałe monitorowanie zmian zachodzących w wodzie,
- patrzenie na problemy Wigier w kontekście całej zlewni.
To ważne, ponieważ nadmierny dopływ biogenów zwiększa żyzność jeziora, sprzyja rozwojowi sinic i zwiększa ilość biomasy, której późniejszy rozkład dodatkowo zużywa tlen.
„Zdrowie Wigier to nasze zdrowie”
Wigry to nie tylko zbiornik wodny. To cały ekosystem, od którego zależą ryby, ptaki, rośliny, mikroorganizmy, a pośrednio również ludzie.
Dlatego obserwowane zmiany mają znaczenie wykraczające poza samą jakość wody. Szczególnie ważne jest dalsze monitorowanie jeziora i reagowanie na niekorzystne zjawiska, zanim staną się trudniejsze do odwrócenia.
Autor materiału podkreśla, że Wigry są badane przez niego od ponad 20 lat i że obecnie dostrzega duże zmiany w „zdrowiu” jeziora.
Określenie „Wigry zaczynają chorować” pozostaje oczywiście metaforą. Jednak obserwowany rozwój sinic, niedobory tlenu w głębszych warstwach oraz zmiany w strukturze organizmów żyjących w jeziorze są sygnałami, których nie powinno się ignorować.

Napisz komentarz
Komentarze