Tragiczny powrót z wesela
Do wypadku doszło nad ranem 18 sierpnia 2013 roku. Jarosław Olszewski wracał z wesela, na którym wcześniej prowadził imprezę.
Informacja o jego śmierci była dla bliskich i znajomych ogromnym ciosem. Jarosław był bowiem nie tylko wodzirejem, ale przede wszystkim człowiekiem, którego wiele osób określało mianem przyjaciela.
„Nasz Wielki Przyjaciel”
W rocznicę jego śmierci przyjaciele wracają do słów, które pojawiły się po tragedii:
„Z wielkim żalem informujemy, że dzisiaj nad ranem zginął tragicznie w wypadku samochodowym wracając z wesela nasz Wielki Przyjaciel, wodzirej Jarosław Olszewski.”
W dalszej części wspomnienia pojawiły się słowa pełne charakterystycznego dla Jarka humoru:
„Jarku, znajdź tam superancki krawat, wypasione pantofle, złoty mikrofon ze złotą muzą i zrób zajefajną imprezę...”
To właśnie taki obraz Jarosława zachowali jego przyjaciele – pełnego energii, muzyki i dobrej zabawy.
13 lat później wciąż jest wspominany
Czas mija, ale pamięć o osobach, które pozostawiły po sobie ważne wspomnienia, nie znika. Jarosław Olszewski na zawsze pozostał w pamięci tych, którzy mieli okazję go poznać i uczestniczyć w prowadzonych przez niego imprezach.
W rocznicę jego śmierci trudno nie wrócić do słów, które pojawiły się tuż po tragedii:
„Teraz tam wysoko będziesz prowadził imprezy...”
Po 13 latach te słowa wciąż mają szczególną moc. 🖤

Napisz komentarz
Komentarze