Od pierwszych minut gospodarze starali się narzucić rywalom swoje warunki. Już w 6. minucie aktywny był Kamil Guzdek, którego uderzenie z dystansu pewnie obronił bramkarz gości. Chwilę później Wigry były o krok od objęcia prowadzenia. Najpierw Guzdek trafił w słupek, a po chwili po strzale Kluski piłka odbiła się od poprzeczki.
Przewaga suwalskiego zespołu została udokumentowana w 18. minucie. Po rzucie rożnym piłka została posłana w pole karne, a Filip Michałowski znakomicie wykończył dośrodkowanie na piątym metrze, kierując futbolówkę przy słupku. 1:0!
Wigry kontrolowały przebieg gry i długo utrzymywały się przy piłce. Michałowski jeszcze raz wpisał się na listę strzelców w 23. minucie, jednak tym razem arbiter słusznie odgwizdał pozycję spaloną. Przed przerwą gospodarze mieli kolejne okazje. Bliski zdobycia bramki był Michał Bajdur, który znalazł się w sytuacji sam na sam, ale zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału.
Po zmianie stron do ataku ruszyli goście, lecz defensywa Wigier skutecznie odpierała ich próby. Ważną rolę odgrywał Patryk Jakubczyk, który zaliczył kilka bardzo dobrych interwencji. Szczególnie efektownie zaprezentował się w 73. minucie, czysto odbierając piłkę napastnikowi Troszyna w polu karnym.
Wigry również szukały drugiego gola. W 50. minucie po dośrodkowaniu Bajdur oddał strzał, po którym piłka minimalnie minęła słupek. Dwie minuty później świetną okazję miał Michałowski, ale po dograniu Guzewskiego uderzył obok bramki.
Końcówka spotkania przyniosła sporo emocji. Troszyn próbował doprowadzić do wyrównania, jednak dobrze spisywała się suwalska defensywa, a między słupkami pewnie interweniował Taudul. W doliczonym czasie gry Wigry musiały jeszcze odpierać kilka stałych fragmentów gry.
W 96. minucie goście stracili Jakuba Orlika, który otrzymał czerwoną kartkę za faul na zawodniku Wigier wychodzącym na sytuację sam na sam. Chwilę później arbiter zakończył spotkanie.
Wigry Suwałki zwyciężyły 1:0 i po trzech kolejkach mają na koncie 7 punktów. Bohaterem spotkania został Filip Michałowski, ale na szczególne słowa uznania zasłużył również Patryk Jakubczyk, który zanotował bardzo dobry występ w defensywie.
Biało-Niebiescy mogą więc z satysfakcją patrzeć na początek sezonu — trzy mecze, siedem punktów i tylko jedna stracona bramka.
Napisz komentarz
Komentarze