Pierwsza edycja, która przerosła oczekiwania
Kilkanaście miesięcy przygotowań, dziesiątki godzin pracy i wiele niepewności – tak wyglądała droga do pierwszego Festiwalu Kultury na Przesmyku. Organizatorzy przyznają, że przed wydarzeniem pojawiały się pytania, czy uda się zainteresować publiczność, zwłaszcza że w tym samym czasie na Suwalszczyźnie odbywało się kilka innych dużych wydarzeń kulturalnych.
Rzeczywistość okazała się jednak najlepszą odpowiedzią. Przez trzy dni Wiżajny stały się miejscem spotkań ludzi, którzy chcieli rozmawiać o kulturze, sztuce i lokalnym dziedzictwie.
Muzyka, literatura i tradycja w jednym miejscu
Podczas festiwalu nie zabrakło spotkań z artystami, pisarzami, muzykami oraz twórcami rękodzieła. Uczestnicy mogli brać udział w koncertach, wystawach, warsztatach i rozmowach poświęconych historii oraz kulturze regionu.
Był czas na odkrywanie dawnych tradycji, poznawanie lokalnych historii, podziwianie twórczości artystów i wspólne przeżywanie muzycznych emocji.
Organizatorzy podkreślają, że najważniejszym elementem wydarzenia byli jednak ludzie.
– To właśnie Państwo stworzyli atmosferę, której nie da się zaplanować ani kupić – podkreślili organizatorzy po zakończeniu festiwalu.
Pogoda też była po stronie organizatorów
Choć lipcowa aura nie zawsze rozpieszczała mieszkańców regionu, podczas festiwalu pogoda okazała się wyjątkowo łaskawa.
Organizatorzy z uśmiechem przyznają, że w okolicy padał deszcz, ale nad samym wydarzeniem „chmury postanowiły zrobić wyjątek”.
Dzięki temu uczestnicy mogli w pełni korzystać z przygotowanych atrakcji i spędzić czas w festiwalowej przestrzeni.
Podziękowania dla tych, którzy stworzyli festiwal
Po zakończeniu wydarzenia organizatorzy skierowali podziękowania do wszystkich osób zaangażowanych w jego przygotowanie – artystów, wystawców, partnerów, sponsorów i patronów medialnych.
Szczególne słowa uznania otrzymała ekipa Pizzerii Wiżajny, która udostępniła swoją przestrzeń i pomogła stworzyć miejsce spotkań dla uczestników.
Podziękowania skierowano również do Samorządu Województwa Podlaskiego za wsparcie inicjatywy.
Największe uznanie organizatorzy pozostawili jednak dla członków stowarzyszenia, ich rodzin i przyjaciół, którzy przez wiele tygodni pracowali nad przygotowaniem wydarzenia.
– Było zmęczenie, stres, nieprzespane noce i mnóstwo pracy, ale wystarczyło spojrzeć na uśmiechy ludzi odwiedzających festiwal, żeby wiedzieć, że było warto – podkreślili.
Czy Festiwal Kultury na Przesmyku wróci za rok?
Pierwsza edycja pokazała, że mieszkańcy i goście regionu potrzebują takich wydarzeń. Organizatorzy już zapowiadają rozpoczęcie przygotowań do kolejnej odsłony festiwalu.
Przed nimi między innymi nabór kolejnych gości i planowanie następnego programu.
Pierwsza edycja miała być próbą. Stała się dowodem, że wspólna pasja, zaangażowanie i wiara w lokalną kulturę mogą stworzyć coś wyjątkowego.
Wiżajny już zapisały pierwszą kartę historii Festiwalu Kultury na Przesmyku. Kolejna może być jeszcze ciekawsza.

Napisz komentarz
Komentarze