Kradzież w autobusie i szybka reakcja policji
Do zdarzenia doszło w autobusie komunikacji miejskiej w centrum miasta. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie o kradzieży, a na miejscu na patrol czekał zgłaszający wraz z pokrzywdzoną kobietą.
Jak relacjonowała poszkodowana, po wejściu do autobusu poczuła lekkie uderzenie w plecy. Chwilę później zauważyła mężczyznę opuszczającego pojazd. Dopiero wtedy zorientowała się, że jej plecak został rozpięty, a znajdujący się w nim portfel zniknął.
Kobieta chciała wysiąść za sprawcą, jednak drzwi autobusu zdążyły się zamknąć. Opuściła pojazd dopiero na kolejnym przystanku.
Świadek zrobił zdjęcie złodzieja
Całą sytuację zauważył inny pasażer autobusu, który zdążył sfotografować uciekającego mężczyznę. Następnie wspólnie z pokrzywdzoną próbował dodzwonić się na skradziony telefon.
Telefon odebrał kierowca autobusu. Okazało się, że urządzenie zostało znalezione przez jednego z pasażerów i przekazane kierowcy.
Portfel, w którym znajdowały się dokumenty, karty bankomatowe oraz około 200 złotych, nie został jednak odnaleziony.
Zatrzymany na dworcu autobusowym
Zdjęcie sprawcy trafiło do policjantów, którzy natychmiast rozpoczęli jego poszukiwania.
Już po około godzinie funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego na dworcu autobusowym. Okazał się nim 47-letni mieszkaniec powiatu białostockiego.
Mężczyzna nie miał przy sobie skradzionego portfela i odmówił wyjaśnienia, co się z nim stało. Został zatrzymany i trafił do policyjnej celi.
Grozi mu do ośmiu lat więzienia
47-latek odpowie za kradzież szczególnie zuchwałą. Zgodnie z obowiązującymi przepisami za takie przestępstwo grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Napisz komentarz
Komentarze