Sieci widma – niewidzialne zagrożenie dla przyrody
Porzucone lub zagubione narzędzia połowowe, określane mianem sieci widm, należą do najbardziej podstępnych zagrożeń dla środowiska wodnego. Wykonane z tworzyw sztucznych mogą pozostawać w wodzie przez dziesiątki lat, nadal pełniąc swoją pierwotną funkcję – odławiając organizmy wodne.
W takie sieci zaplątują się nie tylko ryby, ale również ptaki i inne zwierzęta związane ze środowiskiem wodnym. Z czasem materiał rozpada się na mniejsze fragmenty, przyczyniając się do powstawania mikroplastiku. Zalegające na dnie sieci mogą być dodatkowo zasypywane osadami, pozostając ukrytym zagrożeniem przez wiele kolejnych lat.
Problem sieci widm najczęściej kojarzony jest z Bałtykiem, gdzie w ostatnich latach usunięto setki ton porzuconego sprzętu połowowego. Jednak podobne odpady znajdują się również w polskich jeziorach, w tym w najcenniejszych przyrodniczo akwenach.
Hańcza – wyjątkowe jezioro z problemem na dnie
Jezioro Hańcza to jeden z najcenniejszych przyrodniczo akwenów w Polsce. Z oficjalną głębokością sięgającą 108,5 metra jest najgłębszym jeziorem kraju oraz całego Niżu Środkowoeuropejskiego.
Akwen słynie z wyjątkowo czystej i przejrzystej wody, kamienistego dna oraz unikalnych walorów przyrodniczych. Od wielu lat objęty jest ochroną rezerwatową i znajduje się na terenie Suwalskiego Parku Krajobrazowego, który w tym roku obchodzi 50-lecie istnienia.
Tym bardziej niepokojący jest fakt, że na dnie tego wyjątkowego jeziora od lat znajduje się porzucona sieć rybacka.
Trudna operacja na dużej głębokości
Wydobycie sieci z Hańczy będzie dużym wyzwaniem technicznym. Zwykłe nurkowanie rekreacyjne odbywa się zazwyczaj do około 40 metrów głębokości, natomiast w tym przypadku konieczne będzie zejście znacznie głębiej.
Operacja wymaga udziału doświadczonych nurków technicznych, specjalistycznego sprzętu oraz szczegółowego planowania. Zespół Fundacji Naukowe Badania Podwodne od kilku tygodni prowadzi przygotowania i rozpoznanie miejsca zalegania sieci.
Podczas akcji nurkowie planują wykorzystać hydrody – specjalne elastyczne zbiorniki wypełniane gazem, które działają jak podwodne balony i pozwalają unieść ciężkie obiekty z dna.
Akcja rozpocznie się w godzinach porannych – przygotowania do działań i zabezpieczenie miejsca rozpoczną się jeszcze przed godziną 9:00.
„To odpady niebezpieczne dla przyrody, zwierząt i ludzi”
Jak podkreśla Piotr Nieznański z Fundacji Code for Green, sieci widma stanowią zagrożenie nie tylko dla środowiska.
„Sieci widma są zagrożeniem nie tylko dla środowiska, ale także dla zdrowia i życia ludzi korzystających z wód. Porzucone narzędzia połowowe potrafią przez długi czas nadal działać jak pułapki. Dlatego wydobycie takiej sieci z Hańczy jest ważną interwencją, ale równie ważne jest myślenie systemowe: lepsze znakowanie narzędzi połowowych, skuteczniejsze reagowanie na ich utratę i jasny obowiązek usuwania porzuconych sieci z wód” – mówi.
Wspólna akcja na rzecz ochrony Hańczy
Celem przedsięwzięcia jest usunięcie porzuconego sprzętu połowowego oraz poprawa stanu środowiska jednego z najcenniejszych jezior w Polsce.
Realizacja akcji jest możliwa dzięki wsparciu partnerów i darczyńców:
- Fundacji Dzika Polska,
- Fundacji Code for Green,
- Stowarzyszenia Miłośników Suwalskiego Parku Krajobrazowego „Kraina Hańczy”.
Patronat nad wydarzeniem objęła Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Białymstoku.
W działania zaangażowali się także partnerzy techniczni i sponsorzy: Santi, XDEEP, Seacraft, Wiśniowski, Bramet, Bator Dive, Atlantis Centrum Nurkowe oraz SSI.
Hańcza pod ochroną podczas jubileuszu parku
Wydarzenie będzie częścią obchodów 50-lecia Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Organizatorzy podkreślają, że akcja pokazuje, jak ważna jest współpraca organizacji społecznych, instytucji publicznych i odpowiedzialnego biznesu w ochronie przyrody.
Usunięcie sieci z dna Hańczy ma nie tylko poprawić stan jeziora, ale także zwrócić uwagę na problem, o którym w Polsce wciąż mówi się zbyt mało.

Napisz komentarz
Komentarze