Już od pierwszych minut gospodarze narzucili swoje tempo gry. Wigry tworzyły groźne sytuacje, a najbliżej zdobycia gola były w 9. minucie, kiedy po dośrodkowaniu Kacpra Głowickiego piłka po strzale Mateusza Machały trafiła w słupek. Chwilę później świetnych okazji nie wykorzystał Bartosz Guzdek.
Przewaga Wigier została udokumentowana w 26. minucie. Po akcji Kacpra Głowickiego i odbitej przez bramkarza piłce, najprzytomniej w polu karnym zachował się Eryk Matus, który z bliskiej odległości skierował futbolówkę do siatki.
Do końca pierwszej połowy gospodarze kontrolowali przebieg gry i mogli podwyższyć prowadzenie, jednak zabrakło skuteczności. ŁKS próbował odpowiadać kontratakami, ale nie były one w stanie poważnie zagrozić bramce Mateusza Taudula.
Po przerwie obraz gry uległ zmianie. Zespół z Łomży coraz śmielej atakował i przejmował inicjatywę, zmuszając Wigry do głębokiej defensywy. Goście kilkukrotnie byli bliscy wyrównania, jednak świetnie między słupkami spisywał się Mateusz Taudul.
Kluczowe interwencje bramkarza Wigier miały miejsce w końcówce spotkania. W doliczonym czasie gry obronił on groźne uderzenia Dawida Dzięgielewskiego oraz Bartłomieja Olszewskiego, zachowując czyste konto i zapewniając swojej drużynie komplet punktów.
Warto odnotować, że w 72. minucie Wigry zdobyły drugiego gola, jednak trafienie nie zostało uznane z powodu pozycji spalonej.
Ostatecznie Wigry Suwałki wygrały 1:0 i dzięki temu zwycięstwu zbliżyły się do trzeciego w tabeli ŁKS-u Łomża na zaledwie trzy punkty. Strata do wicelidera również zmalała i wynosi obecnie sześć oczek.
Zespół z Suwałk potwierdził tym samym rosnącą formę i na finiszu sezonu włącza się do walki o czołowe lokaty.
Napisz komentarz
Komentarze