Od początku spotkania gospodarze narzucili wysokie tempo i szybko stworzyli sobie okazje bramkowe. Już w pierwszych minutach Łukasz Święty trafił do siatki głową, jednak gol nie został uznany z powodu spalonego. Chwilę później blisko szczęścia był Kacper Rejterada, którego strzał instynktownie obronił bramkarz Mławianki. Młody zawodnik Wigier jeszcze przed przerwą uderzył w poprzeczkę, pokazując dużą aktywność w ofensywie.
Przewaga gospodarzy została udokumentowana w 29. minucie. Po dobrze rozegranym rzucie rożnym piłka trafiła do Bartosza Gużewskiego, który precyzyjnym strzałem przy słupku dał Wigrom prowadzenie 1:0. Jak podkreślał po meczu trener Arkadiusz Szczerbowski, była to kolejna bramka zdobyta po stałym fragmencie gry, wypracowana na treningach.
Niedługo później było już 2:0. Błąd defensywy Mławianki wykorzystał Bartosz Guzdek, który przejął piłkę przed polem karnym i pewnym strzałem podwyższył wynik spotkania.
W drugiej połowie Wigry kontrolowały przebieg meczu i nie pozwoliły rywalom na skuteczną odpowiedź. Ostatecznie suwalczanie dowieźli zwycięstwo do końca i dopisali ważne trzy punkty.
Mimo wygranej sytuacja w tabeli pozostaje wymagająca. Do drugiej Warty Sieradz Wigry tracą siedem punktów, jednak w klubie nadal słychać głosy o walce do końca o miejsce barażowe.
– Chcemy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu i zobaczyć, co pokaże tabela – mówi trener Wigier.
Przed zespołem z Suwałk trudny terminarz. W najbliższych tygodniach czekają ich trzy mecze wyjazdowe – w Elblągu, Wasilkowie i Sieradzu. Na własnym stadionie Wigry pojawią się ponownie pod koniec maja, kiedy zagrają finał Wojewódzkiego Pucharu Polski z Jagiellonią II Białystok oraz ostatni ligowy mecz sezonu ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki.







Napisz komentarz
Komentarze