Łączna wartość strat przekroczyła 1000 złotych. Sprawą zajął się dzielnicowy, który na podstawie zapisu z monitoringu ustalił tożsamość sprawcy. Okazało się, że to 25-latek znany już policji i wcześniej karany za podobne przestępstwa.
Mężczyzna został zatrzymany i podczas przesłuchania przyznał się do winy. Swoje zachowanie tłumaczył trudną sytuacją finansową i brakiem pieniędzy.
Usłyszał już zarzut kradzieży. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku działania w warunkach recydywy wymiar kary może zostać zwiększony nawet o połowę.







Napisz komentarz
Komentarze