Ćwierćfinał w grze mieszanej
W grze mieszanej Hołda wystąpiła w parze z reprezentantem gospodarzy, Yoanem Velichkovem. Polsko-bułgarski duet odpadł w starciu z późniejszymi zwycięzcami, rumuńską parą Istrate/Mei-Rosu, co nie zmienia faktu, że turniej w tej kategorii był dla Karoliny cennym doświadczeniem.
– „W turnieju gier mieszanych miałam naprawdę ciężkie losowanie, mimo naszej dobrej gry. Czuję, że zabrakło nam jeszcze jednego meczu z nieco słabszymi rywalami, żeby dobrze wejść w turniejowy rytm” – przyznała zawodniczka.
Sukces w grze indywidualnej
Po rywalizacji mieszanej białostoczanka przystąpiła do gry indywidualnej. Turniej rozpoczęła od pewnych zwycięstw 3:0 z Deyą Miltanovą (Bułgaria) i Anastasią Taucci (Mołdawia), wygrywając grupę eliminacyjną. W kolejnych rundach pokonała Candele Sanchi (Włochy) 3:1, a ćwierćfinał z Francescą Seu zakończył się ekspresowym 3:0 (-4, -5, -5).
Półfinał z Rumunką Biancą Mei-Rosu, zawodniczką TOP 3 w Europie, był prawdziwym dreszczowcem. Hołda wyszła na prowadzenie 2:1, ale ostatecznie przegrała 2:3, zdobywając jednak brązowy medal.
Ocena występu Karoliny Hołdy
– „W singlu zagrałam cały turniej na bardzo wysokim poziomie – od początku do końca. W półfinale przegrałam z zawodniczką TOP 3 w Europie. Mecz był niezwykle wyrównany, punkt za punkt – prawdziwa walka na ostrzu noża. Był moment, gdy wyszłam na prowadzenie i naprawdę poczułam, że mogę to wygrać. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona. Trochę szkoda tego meczu, ale nie ma co się oglądać – zaraz kolejne starty. Ten turniej na pewno będę wspominać bardzo dobrze” – podsumowała Karolina.
Turniej w Panagyurishte potwierdził rosnącą formę naszej zawodniczki i jej przygotowanie do kolejnych międzynarodowych startów.







Napisz komentarz
Komentarze