Nagła tragedia
11 grudnia 2025 roku życie rodziny Truchanów wywróciło się do góry nogami. Marta Truchan, żona Bogumiła, zauważyła, że mąż nie może podnieść ręki ani wyraźnie mówić. 🚨 Natychmiast wezwała karetkę. Początkowo trafili do szpitala w Suwałkach, ale stan był poważny i konieczny był transport do Białegostoku.
Diagnoza była druzgocąca – rozległy udar niedokrwienny prawej półkuli mózgu. Obrzęk mózgu wymusił pilną operację neurochirurgiczną, a Bogumił przez kilka tygodni pozostawał w śpiączce farmakologicznej. Lekarze nie dawali większych szans na przeżycie, jednak Marta nie traciła nadziei.
Cudowny przełom i walka o zdrowie
W połowie stycznia doszło do przełomu – Bogumił zaczął poruszać palcami i otworzył oczy, rozpoznając osoby wokół siebie. To był początek długiej drogi do zdrowia. 💪
Obecnie Bogumił przebywa w prywatnym ośrodku rehabilitacyjnym, gdzie intensywnie pracuje nad powrotem do dawnej sprawności. Niestety, koszty terapii są ogromne, a po zakończeniu pobytu w ośrodku konieczna będzie całodobowa opieka i wsparcie przy codziennych czynnościach.
Każda pomoc się liczy
Marta, żona Bogumiła, apeluje:
„Z całego serca proszę Was o wsparcie! Każda wpłata będzie dla nas wielką pomocą i da nam nadzieję na przyszłość! Wierzę, że razem uda nam się sprawić, że Bogumił wróci do dawnej sprawności!”
Zbiórka: https://www.siepomaga.pl/bogumil-truchan
Każda złotówka przybliża Bogumiła do powrotu do rodziny, córek i codziennych obowiązków w gospodarstwie. 🙏







Napisz komentarz
Komentarze