Tematem spotkania były plany prywatnego inwestora, który chce na terenie po dawnym tartaku wybudować kilkanaście budynków wielorodzinnych. Inwestycja budzi sprzeciw części mieszkańców, którzy obawiają się jej skali i wpływu na charakter miejscowości.
Jak podkreślały sołtys Iwona Czerniawska oraz Magdalena Murawska, mieszkańcy nie są przeciwni rozwojowi, jednak preferują zabudowę jednorodzinną, lepiej wpisującą się w istniejącą przestrzeń. W ich ocenie budowa bloków oznaczałaby wzrost liczby ludności, większy ruch oraz zmiany w codziennym funkcjonowaniu wsi.
W trakcie spotkania mieszkańcy przedstawili swoje obawy, zwracając uwagę także na kwestie bezpieczeństwa oraz brak pewności, kto w przyszłości zamieszka w nowych budynkach.
Władze gminy podkreślają, że sprawa jest na etapie analizy. Wniosek inwestora wpłynął na początku marca i obecnie podlega procedurom administracyjnym, w tym zbieraniu opinii odpowiednich instytucji.
Zapowiedziano również organizację kolejnego spotkania – tym razem z udziałem inwestora – które ma umożliwić bezpośrednią konfrontację stanowisk i poszukiwanie kompromisu.
Jak zaznaczył wójt, teren objęty planowaną inwestycją ma przeznaczenie przemysłowe, co daje inwestorowi różne możliwości zagospodarowania. Jednocześnie wskazał, że rozwój budownictwa mieszkaniowego może być szansą dla gminy, m.in. poprzez napływ nowych mieszkańców i wsparcie lokalnej infrastruktury.
Samorząd zapowiada, że będzie dążył do rozwiązania, które pogodzi interesy obu stron.







Napisz komentarz
Komentarze