Mecz obfitował w liczne zwroty akcji i wymagał od obu stron ogromnego nakładu sił. Początek spotkania należał do drużyny z Lwowa, która narzuciła swój rytm gry i pewnie triumfowała 21:25 w pierwszej odsłonie. Biało-niebiescy szybko wyciągnęli wnioski, poprawili skuteczność na siatce i przejęli inicjatywę, wygrywając drugą partię 25:21. Trzecia część meczu to ponowny zryw rywali, którzy po bardzo zaciętej końcówce i grze punkt za punkt wyrwali zwycięstwo 23:25. Mając przysłowiowy "nóż na gardle", goście zrzucili z siebie presję i w pełni zdominowali parkiet w czwartym secie. Rozbili przeciwnika aż 25:14, prezentując znakomitą, niemal bezbłędną siatkówkę i doprowadzając tym samym do wyrównania. W decydującym tie-breaku to suwalczanie zachowali najwięcej zimnej krwi, dyktując warunki gry i wygrywając 15:12, co ostatecznie przypieczętowało ich triumf w całym meczu.
Na sukces suwalczan złożyła się znakomita postawa ofensywna liderów. Absolutnym filarem ataku był Bartosz Filipiak, który zdobył dla swojej drużyny aż 22 punkty. Niezwykle cenne 17 punktów dołożył Asparuh Asparuhov , a Antoni Kwasigroch wsparł zespół dorobkiem 16 oczek. Swoją obecność na siatce wyraźnie zaznaczył również David Smith, notując 13 punktów zasilających konto biało-niebieskich.
Barkom Każany Lwów - Ślepsk Malow Suwałki 2:3 (25:21, 21:25, 25:23, 14:25, 12:15)
MVP: Bartosz Filipiak (Ślepsk Malow Suwałki)
Składy zespołów:
Barkom Każany Lwów: Pope (25), Kampa, Shchurov (6), Tupchii (9), Rogozhyn (7), Firkal (10), Pampushko (libero) oraz Kuts, Woźny, Nakano, Viietskyi.
Ślepsk Malow Suwałki: Gallego (12), Asparuhov (17), Droszyński (3), Smith (13), Filipiak (22), Kwasigroch (16), Mariański (libero) oraz Kubacki (libero), Jankiewicz, Nowakowski.







Napisz komentarz
Komentarze