potkanie od początku przebiegało pod dyktando gospodarzy. Już w 6. minucie wynik meczu otworzył Kacper Głowicki, który wykorzystał świetne dogranie Eryka Matusa i mocnym strzałem pod poprzeczkę dał Wigrom prowadzenie.
Suwalczanie nie zamierzali się zatrzymywać. W 21. minucie po rzucie rożnym piłkę do siatki głową skierował Michał Ozga, podwyższając wynik na 2:0. Kolejny cios gospodarze zadali w 36. minucie. Błąd bramkarza gości wykorzystał Jakub Fronczak, który przejął piłkę i skierował ją do pustej bramki. Do przerwy Wigry prowadziły pewnie 3:0.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. W 55. minucie drugiego gola w meczu zdobył Kacper Głowicki, którego centrostrzał odbił się od słupka i wpadł do bramki. Chwilę później, w 62. minucie, po rzucie rożnym na bliższym słupku najlepiej odnalazł się Bartosz Gużewski, zdobywając piątą bramkę dla Wigier.
W końcówce gospodarze dołożyli jeszcze dwa trafienia. W 79. minucie na listę strzelców wpisał się Jakub Kwiatkowski, a wynik spotkania w doliczonym czasie gry ustalił Bartosz Guzdek, który po kilku próbach w końcu pokonał bramkarza gości.
Ostatecznie Wigry Suwałki wygrały aż 7:0, pokazując zupełnie inne oblicze niż w dwóch pierwszych wiosennych spotkaniach. Dla biało-niebieskich to nie tylko efektowne zwycięstwo, ale również ważny sygnał, że zespół wraca na właściwe tory.
Sobotnie spotkanie miało także wyjątkowy akcent. Swoje urodziny obchodził legenda klubu i wieloletni spiker Andrzej Łukowski, który od lat towarzyszy kibicom podczas meczów w Suwałkach. Efektowne zwycięstwo Wigier było więc dla niego doskonałym prezentem od drużyny.






Napisz komentarz
Komentarze