Podczas spotkania Malczewski zabrał uczestników w podróż przez mniej znane zakątki świata. Opowiadał o wędrówkach przez Ukrainę, surowe krajobrazy Skandynawii, Tuwę, Spitsbergen, Mongolię i okolice Bajkału. Jak podkreślał, najważniejsza w podróżowaniu jest uważność – na ludzi, przyrodę i codzienne życie, które często umyka w pośpiechu. Swoje wyprawy realizuje różnymi środkami – pieszo, kajakiem, konno, saniami czy na pokładach żaglowców – zawsze z aparatem fotograficznym i notatnikiem pod ręką.
Choć przemierzył tysiące kilometrów, od 1999 roku jego domem pozostaje Buda Ruska nad Czarną Hańczą. To właśnie Suwalszczyzna stała się dla niego miejscem szczególnym – przestrzenią twórczą i życiową przystanią. Autor prowadzi tam galerię fotografii oraz Muzeum Mongolii, a także współorganizuje wydarzenia i festiwale podróżnicze.
Promowana książka to zbiór osobistych opowieści zakorzenionych w krajobrazie Czarnej Hańczy. Autor pisze o staroobrzędowcach, drewnianych domach, ruskich baniach, nadbużańskiej przyrodzie i codzienności mieszkańców regionu. To historie pełne detali, refleksji i czułej obserwacji świata bliskiego – który bywa równie fascynujący jak najdalsze wyprawy.
Spotkanie przebiegło w kameralnej, serdecznej atmosferze. Był czas na pytania, rozmowy i osobiste dedykacje. Wieczór w Płocicznie pokazał, że podróże – te dalekie i te całkiem bliskie – zaczynają się od ciekawości drugiego człowieka i otwartości na świat.







Napisz komentarz
Komentarze