Jak zawsze nie zabrakło dobrej energii, uśmiechów i integracji. Morsowanie odbywało się w przyjaznej atmosferze, a wejście do przerębla „na sardynkę” wywołało sporo radości wśród uczestników.
Wydarzenie było kolejnym dowodem na to, że morsowanie w Suwalszczyźnie to nie tylko hartowanie ciała, ale także świetna okazja do wspólnego spędzania czasu.












Napisz komentarz
Komentarze