Na rondzie u zbiegu ulic Pułaskiego, Armii Krajowej i Pileckiego w Suwałkach powstanie sygnalizacja świetlna 🚦. Decyzję o montażu świateł podjął prezydent miasta Czesław Renkiewicz w odpowiedzi na interwencję poselską. To kolejna próba ujarzmienia skrzyżowania, które od lat słynie z częstych kolizji i nosi potoczną nazwę "rondo blacharzy suwalskich" 🚗💥.
Poseł interweniuje, prezydent reaguje
O planowanej inwestycji poinformował 5 lutego poseł Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Zieliński. "Mieszkańcy Suwałk i uczestnicy ruchu drogowego powszechnie uważają, że skrzyżowanie ulic Gen. Kazimierza Pułaskiego/Armii Krajowej/Rtm. Witolda Pileckiego w Suwałkach to 'dziwne rondo' ⚠️. Podzielając z własnego doświadczenia tę opinię, a także biorąc pod uwagę wysoką liczbę zdarzeń drogowych, co wynika z danych policyjnych, zarówno przed zmianą organizacji ruchu na tym skrzyżowaniu, jak i po jej zmianie, zwróciłem się z interwencją poselską do Prezydenta Miasta Suwałk" - napisał Zieliński w mediach społecznościowych.
Prezydent Renkiewicz potwierdził decyzję. "Z odpowiedzi na tę interwencję poselską udzielonej przez Prezydenta Miasta Suwałk wynika, że podjął On decyzję o realizacji inwestycji polegającej na montażu sygnalizacji świetlnej na tym skrzyżowaniu" - przekazał poseł.
"Rondo blacharzy" 🔧 - dlaczego ta nazwa?
Skrzyżowanie Pułaskiego, Armii Krajowej i Pileckiego od lat jest postrachem kierowców 😰. Potoczna nazwa "rondo blacharzy suwalskich" wzięła się od liczby kolizji - kierowcy tak często "zawijają" tam swoje auta, że lokalni blacharze mają zapewniony stały dopływ klientów 🔧💰.
Według danych policyjnych 👮, na tym skrzyżowaniu dochodzi do dziesiątek zdarzeń drogowych rocznie. Problem jest na tyle poważny, że rondo jest monitorowane na żywo przez kamerę internetową 📹, którą utrzymuje firma Cam-Tech. Mieszkańcy mogą obserwować ruch w czasie rzeczywistym na transmisji live na MiastoSuwalki.pl oraz bezpośrednio na kanale YouTube firmy Cam-Tech.
Co więcej, na kanale Cam-Tech regularnie publikowane są nagrania z kolizji i innych zdarzeń drogowych z tego ronda 🎥. Filmy pokazują skalę problemu - od drobnych stłuczek po poważniejsze wypadki. To swoista kronika nieudolności kierowców na jednym z najbardziej problematycznych skrzyżowań w mieście.
Skrzyżowanie stało się lokalnym memem i tematem komentarzy na portalach społecznościowych 📱. Kierowcy ostrzegają się nawzajem przed tym punktem, a nagrania z "ronda blacharzy" krążą po internecie.
Historia nieudanych prób 📜
To nie pierwsza próba rozwiązania problemu "ronda blacharzy". W 2020 roku, gdy skrzyżowanie było jeszcze zwykłym skrzyżowaniem z wyspą centralną, doszło tam tylko w pierwszej połowie roku do 23 kolizji 💥. Prezydent Renkiewicz zlecił wówczas Zarządowi Dróg i Zieleni wypracowanie rozwiązania.
"Sprawę analizujemy już od dłuższego czasu. Ostatnio na sile przybrała tam liczba zdarzeń drogowych. Dlatego też poleciłem Zarządowi Dróg i Zieleni w Suwałkach by wspólnie z Komendą Miejską Policji w Suwałkach, która wystąpiła z wnioskiem o zajęcie się tą sprawą, przeprowadzili wizję w terenie i wypracowali propozycje możliwe do realizacji" - mówił wówczas prezydent.
Wypracowano cztery warianty zmiany organizacji ruchu 🔄. Ostatecznie we wrześniu 2020 roku zdecydowano się na oznakowanie skrzyżowania jako rondo turbinowe dwupasmowe z wydzielonymi pasami ruchu do skrętu w prawo na każdym wlocie.
Rondo nie pomogło ❌
Przebudowa na rondo miała rozwiązać problem. Nie rozwiązała 🤷. Już w październiku 2020 roku, niespełna miesiąc po wprowadzeniu zmian, policja odnotowała kolejne kolizje. Naczelnik wydziału ruchu drogowego suwalskiej policji asp. szt. Ireneusz Sudnik przyznawał wówczas: "Takich filmików dotyczących naszego ronda w internecie jest całe mnóstwo. Rzeczywiście, widziałem również nagrania, na których widać samochody jadące pod prąd 🔄. Tutaj z całą pewnością zawiodła czujność kierowców".
Problem polegał na tym, że kierowcy nie zwracali uwagi na oznakowanie ronda. Z jednego pasa ruchu można pojechać wyłącznie w jednym kierunku, ale wielu kierowców tego nie rozumiało 🤔. Niektórzy jeździli nawet pod prąd.
Od 2020 roku minęło ponad pięć lat, a problem nadal istnieje ⏰. Stąd decyzja o montażu sygnalizacji świetlnej.
Kiedy, za ile? Miasto milczy 🤐
Na razie brak szczegółowych informacji o planowanej inwestycji. Nie wiadomo kiedy ruszy budowa, nie ma terminu uruchomienia świateł, nie ogłoszono przetargu. Nie podano również szacunkowego kosztu inwestycji ❓.
Dla porównania - w przeszłości inne projekty sygnalizacji w Suwałkach miały budżety rzędu kilkuset tysięcy złotych 💰. Przykładowo, kompleksowa przebudowa innego skrzyżowania z sygnalizacją, dokumentacją, przejściami i chodnikami kosztowała około 882 tysięcy złotych.
W przypadku ronda Pułaskiego koszty mogą być niższe, jeśli inwestycja ograniczy się wyłącznie do montażu świateł bez przebudowy geometrii skrzyżowania. Wszystko zależy jednak od zakresu prac i rozwiązań technicznych 🔧.
Czy światła to dobre rozwiązanie? 🤔
Decyzja o montażu sygnalizacji wzbudza mieszane opinie wśród mieszkańców 💬. Część uważa, że problem leży nie w braku świateł, ale w samej geometrii skrzyżowania i oznakowaniu.
"Wychodzą tego same potworki jak Rondo Blacharzy czy rondo przy hotelu 'Hańcza'" - komentowali internauci pod innymi artykułami o przebudowach drogowych w Suwałkach.
Inni wskazują, że skoro przez ponad pięć lat rondo turbinowe nie rozwiązało problemu, sygnalizacja może być jedynym wyjściem 🚦. Światła uporządkują ruch i zmuszą kierowców do zachowania większej ostrożności.
Czas pokaże, czy sygnalizacja świetlna okaże się skuteczniejsza niż rondo turbinowe ⏳. Jedno jest pewne - "rondo blacharzy" wciąż pozostaje jednym z najbardziej problematycznych punktów w Suwałkach, a lokalni blacharze na razie nie narzekają na brak pracy 🔧💼.







Napisz komentarz
Komentarze