Trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi – tam gdzie spotykają się trzy państwa.
Niewielka polana w sercu Puszczy Augustowskiej, gdzie przez sekundę możesz stanąć w trzech krajach jednocześnie. To trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi – miejsce, gdzie spotykają się trzy kultury, trzy języki i dwie strefy polityczne. Czy da się go znaleźć bez pomocy Straży Granicznej?
Gdzie trzy granice się spotykają – lokalizacja trójstyku
Trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi to punkt, w którym zbiegają się granice trzech państw nad rzeką Marycha. Niewielka polana pośrodku lasów Puszczy Augustowskiej znajduje się w okolicach miejscowości Stanowisko w gminie Giby. To jeden z sześciu polskich trójstyków, a jednocześnie najrzadziej odwiedzany przez turystów.
Rzeka Marycha, głęboka zaledwie na około metr, stanowi naturalną granicę między Polską a Litwą. Nizinna rzeka wije się wzdłuż granicy Polski i Litwy aż do styku obu państw z Białorusią, gdzie wpada do lewego brzegu Czarnej Hańczy już na terenie Białorusi. W tym miejscu Polskę od Litwy oddziela woda, a granica polsko-białoruska biegnie prosto na południe przez Puszczę Augustowską.
Dlaczego ten trójstyk jest najrzadziej odwiedzany? Powód jest prosty – najtrudniej go zdobyć. Punkt znajduje się w miejscu, do którego nie można dojechać samochodem. Do trójstyku nie prowadzi żadna utwardzona ścieżka, a ostatnią wsią o zwartej zabudowie jest Budwiedź. Bez nawigacji, pomocy okolicznych mieszkańców i Straży Granicznej udało się dotrzeć podobno tylko niewielu turystom.
Polska ma sześć trójstyków – unikalne miejsca na mapie
Trójstyk to punkt styku granic trzech równorzędnych jednostek terytorialnych, najczęściej państw. W Polsce mamy sześć takich unikalnych miejsc, gdzie spotykają się granice trzech krajów. Każdy z tych punktów ma swoje cechy i znaczenie zarówno geograficzne, jak i kulturowe.
Lista sześciu polskich trójstyków obejmuje następujące punkty: Polska-Rosja-Litwa koło Bolci w gminie Wiżajny, nazywany Wisztyniec; Polska-Litwa-Białoruś na rzece Marycha niedaleko Stanowiska; Polska-Białoruś-Ukraina na Bugu pod Włodawą; Polska-Ukraina-Słowacja na szczycie Krzemieniec w Bieszczadach; Polska-Słowacja-Czechy pomiędzy Jaworzynką, Czerne i Herczawą; oraz Polska-Czechy-Niemcy pomiędzy Porajowem, Gródkiem nad Nysą i Żytawą.
Dostępność poszczególnych trójstyków znacznie się różni. Trójstyk Wisztyniec ma parking, utwardzoną ścieżkę i infrastrukturę turystyczną. Trójstyk na Marysze wymaga ekspedycji przez las bez wyraźnie oznakowanej drogi. Każdy z tych punktów przeważnie oznakowany jest za pomocą specjalnych znaków granicznych, flag państwowych lub obelisków.
Trójstyki mają nie tylko znaczenie geograficzne, ale również polityczne i społeczne. Są one często miejscem spotkań dyplomatów, symbolizując współpracę i pokój między sąsiadującymi krajami. Na obszarze trójstyków granic zazwyczaj mieszają się języki, tradycje i kultura sąsiadujących ze sobą państw.
Granica od stu lat – historia trójstyku
Granica w tym miejscu istnieje przez ostatnie sto lat. W okresie międzywojennym stacjonowała tu strażnica Korpusu Ochrony Pogranicza, która pilnowała polskich rubieży. Po drugiej wojnie światowej jej miejsce zajęła strażnica Wojsk Ochrony Pogranicza, która kontynuowała misję strzeżenia wschodniej granicy Polski.
Miejsce to było świadkiem wielu przemian historycznych. To fragment granicy, która przez dziesięciolecia dzieliła różne systemy polityczne, gospodarki i kultury. Po upadku Związku Radzieckiego granica zyskała nowe znaczenie – z jednej strony otworzyła się na współpracę z Litwą, z drugiej pozostała ściśle strzeżona w stosunku do Białorusi.
Współczesna historia trójstyku nabrała nowego wymiaru w 2009 roku, kiedy to doszło do podpisania oficjalnego porozumienia między trzema państwami. Do tego czasu granice były wyznaczone, ale formalny dokument regulujący status trójstyku był potrzebny do uporządkowania kwestii prawnych i technicznych związanych z tym szczególnym punktem na mapie.
Trzy dęby na pamiątkę – symbolika trójstyku
Trójstronne litewsko-białorusko-polskie porozumienie o trójstyku granic zostało podpisane 16 września 2009 roku w Wilnie podczas wizyty w tym mieście prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki. Ze strony polskiej porozumienie podpisał ówczesny komendant główny polskiej Straży Granicznej Leszek Elas. Jak zaznaczał, było to bardzo specjalistyczne, techniczne porozumienie, ważne dla pracowników straży granicznej w codziennej pracy.
Na pamiątkę podpisania porozumienia szefowie służb granicznych Polski, Litwy i Białorusi posadzili trzy dęby na litewskiej stronie trójstyku. Drzewa, które symbolizują siłę i wytrzymałość, zostały posadzone jako symbol współpracy między trzema państwami. Po litewskiej stronie znajduje się bardzo ładna polana, na której odbył się ten symboliczny akt.
Dęby miały przypominać o tym, że nawet w trudnych czasach współpraca między sąsiadami jest możliwa. Każdy z dębów reprezentuje jedno państwo, a ich korzenie splatają się pod ziemią – tak jak historia i kultura trzech narodów splatają się na tym niewielkim obszarze Puszczy Augustowskiej.
Rzeka Marycha – naturalna granica polsko-litewska
Marycha to rzeka na pograniczu polsko-litewskim o długości osiemdziesięciu jeden kilometrów. Jest lewobrzeżnym dopływem Czarnej Hańczy trzeciego rzędu, należącym do zlewni Niemna. Powierzchnia zlewni wynosi ponad czterysta kwadratowych kilometrów, z czego ponad dwadzieścia znajduje się poza granicami Polski.
Źródła rzeki znajdują się w Polsce w okolicach Puńska w województwie podlaskim. Marycha przepływa przez Sejny, następnie wpada do jeziora Pomorze. Po wypłynięciu z jeziora stanowi granicę polsko-litewską, a dalej litewsko-białoruską. Na północ od wsi Czertok wpada do rzeki Czarnej Hańczy jako jej dopływ lewobrzeżny.
Zlewnia rzeki została ukształtowana przez zlodowacenie bałtyckie i charakteryzuje się zróżnicowaną rzeźbą terenu z licznymi jeziorami rynnowymi i wytopiskowymi oraz dużą ilością zagłębień wytopiskowych. Dolina rzeki jest szeroka, a w dolnym odcinku zalesiona przez Puszczę Augustowską. Początkowo Marycha płynie wzdłuż rezerwatu Kukle, a następnie jako rzeka graniczna Polski i Litwy.
Otoczenie rzeki stanowi trwałą ostoję wszystkich zwierząt bytujących w Puszczy Augustowskiej. Jest to dziewicza i nieoceniana rzeka, gdzie panuje cisza i spokój. Na trasie znajduje się dużo naturalnych przeszkód w postaci powalonych drzew. Średnia głębokość na tym odcinku wynosi około pół metra do metra. Rzeka wije się serpentyną w moczarowatej dolinie obrzeżonej lasem.
Granica Unii Europejskiej i strefa Schengen – co to oznacza?
Trójstyk granic Polski, Litwy i Białorusi to miejsce szczególne nie tylko geograficznie, ale przede wszystkim geopolitycznie. Po przystąpieniu Polski i Litwy do Unii Europejskiej oraz strefy Schengen w 2004 roku, granica między tymi dwoma krajami straciła swój kontrolny charakter. Można ją przekraczać swobodnie, wystarczy dowód osobisty.
Zupełnie inaczej wygląda sytuacja z Białorusią. Granica polsko-białoruska i litewsko-białoruska to zewnętrzna granica Unii Europejskiej. Po przystąpieniu Polski i Litwy do strefy Schengen ochrona granicy z Białorusią została znacząco wzmocniona. To już nie tylko granica między państwami, ale granica między dwoma różnymi strefami politycznymi i gospodarczymi.
Granica z Białorusią jest pilnie strzeżona i przekraczanie jej poza wyznaczonymi przejściami granicznymi jest surowo zabronione. Po polskiej stronie brak naturalnej bariery, jaką po stronie litewskiej jest rzeka Marycha. Dlatego pas przygraniczny między słupami z nazwami Polski i Białorusi jest zaorany i zagrabiony. To po to, żeby Straż Graniczna od razu zauważyła, jeśli ktoś próbuje przejść nielegalnie.
Straż Graniczna przypomina, że przebywanie w strefie pasma granicznego może skończyć się upomnieniem lub karą pięciuset złotych. Niestety, niektórzy turyści biorą sobie za punkt honoru dobiegnięcie do białoruskiego słupa. Mimo widocznego ogrodzenia po białoruskiej stronie niemało jest chętnych do wycieczki poza granicę Unii Europejskiej, co kończy się mandatami i problemami z prawem.
Jak dostać się do trójstyku – trudna wyprawa
By dostać się do trójstyku granic Polski, Litwy i Białorusi, z Gib należy kierować się w kierunku leśniczówki Wiłkokuk, wsi Stanowisko i leśniczówki w Szlamach. Przyda się nawigacja, a często również pomoc Straży Granicznej lub mieszkańców okolicy. Do samego trójstyku nie trafilibyśmy na pewno bez tej pomocy – tak twierdzą nawet doświadczeni turyści, którzy już wcześniej odwiedzali to miejsce.
W miejscowości Stanowiska znajduje się bardzo fajny leśny parking z pełnym wyposażeniem ogniskowym. Jest wiata ze stolikiem, jest stolik bez wiaty, jest miejsce na ognisko, stojaki na rowery, a nawet przygotowane kijki do pieczenia kiełbasek czy jabłek nad ogniem. To doskonałe miejsce na odpoczynek przed lub po wyprawie do trójstyku.
Od parkingu trzeba iść około kilometra, półtora leśną drogą. Gdy już wydaje się że to już tu, przy drodze stoi znak z informacją o zakazie ruchu. Dalej przez las zaczyna być widać coś białego – to płot odgradzający Polskę od Białorusi, który ciągnie się i ciągnie. Są też informacje, że przebywanie w strefie pasma granicznego może skończyć się upomnieniem lub karą pięciuset złotych.
Smutny widok czeka na końcu tej drogi. Płot, białe ogrodzenie po stronie białoruskiej, karty z informacją po której stronie płotu jest Polska, a po której Białoruś. O Litwie cisza i żadnego wspólnego słupka granicznego. Po polskiej stronie resztki biwakowania – czy to mieszkańcy, czy osoby chcące pomoc, czy też żołnierze tu stacjonowali, trudno powiedzieć. To pasujący do deszczowej pogody, smutny trójstyk.
Spływ kajakiem Marychą – alternatywna droga do trójstyku
Dla tych, którzy wolą wodną przygodę niż wędrówkę leśnymi duktami, istnieje alternatywna droga dotarcia w pobliże trójstyku – spływ kajakiem rzeką Marycha. Trasa z Zelwy do Stanowiska to szesnaście kilometrów pięknej, dzikiej rzeki, którą można pokonać w około pięć godzin.
Na tym odcinku rzeka płynie wzdłuż granicy polsko-litewskiej. Za drogą w lesie wpływa się na teren rezerwatu Kukle. Otoczenie rzeki stanowi trwałą ostoję wszystkich zwierząt bytujących w Puszczy Augustowskiej. Jest to dziewicza i nieoceniana rzeka, gdzie panuje cisza i spokój przerwany jedynie świergotem ptaków.
Na trasie spływu strome skarpy oraz powalone drzewa dodają licznych wrażeń. Czasem trzeba wejść do wody, bądź też na pnie, by przepchnąć kajak. Stanowi to dodatkową atrakcję dla tych, którzy szukają czegoś więcej niż spokojny spływ. Zachwycający krajobraz i brak zabudowań na szlaku sprawiają, że można poczuć się jak w sercu dzikiej puszczy.
Spływ kończy się w miejscowości Stanowisko, a koniec trasy oznaczony jest znakiem stop. Jest to najładniejszy odcinek rzeki, pełen wrażeń. Rzeka wije się jak Amazonka, a średnia głębokość na tym odcinku wynosi około pół metra do metra. Od miejsca zakończenia spływu jest około dwóch kilometrów do samego trójstyku granic. Marychę proponuje się tym, którzy już wcześniej pływali kajakiem, ponieważ rzeka ma nieco zwałkowy i dziki charakter.
Drugi trójstyk na Suwalszczyźnie – Wisztyniec za drutem kolczastym
Suwalszczyzna to jedyny region w Polsce, gdzie znajdują się aż dwa trójstyki granic. Drugim z nich jest trójstyk Wisztyniec, gdzie spotykają się granice Polski, Litwy i Rosji – konkretnie obwodu kaliningradzkiego. Ten trójstyk znajduje się we wsi Bolcie w gminie Wiżajny, przy trasie Żytkiejmy-Wiżajny.
W odróżnieniu od trudno dostępnego trójstyku na Marychy, Wisztyniec przez lata był jednym z najbardziej przyjaznych turystom trójstyków w Polsce. Doprowadza do niego utwardzona, wyłożona polbrukiem i asfaltem ścieżka pieszo-rowerowa, która stanowi fragment szlaku Green Velo. W pobliżu znajduje się parking z wiatką, toaletą i miejscem odpoczynku. Prowadzi tam czterysta metrów ścieżki poznawczej o nazwie „Trójstyk granic – biegun zimna".
Jednak od wiosny 2023 roku sytuacja uległa dramatycznej zmianie. Granitowy słup z godłami trzech państw został szczelnie ogrodzony drutem ostrzowym, tak zwaną concertiną, w ramach stawiania zapory na całej polsko-rosyjskiej granicy. Zapora z drutu została poprowadzona aż do granicy z Litwą przez wszystkie dwieście kilometrów lądowej granicy między Polską a obwodem kaliningradzkim.
Powód tych działań to wybuch wojny rosyjsko-ukraińskiej w lutym 2022 roku i związana z tym konieczność uszczelnienia wschodniej granicy Unii Europejskiej i NATO. Obecnie podejście do słupa trójstyku nie jest możliwe – można go jedynie oglądać z dystansu z utwardzonej ścieżki. Dodatkowo trwa budowa zapory elektronicznej, która ma stanowić dodatkową linię zabezpieczenia granicy.
Straż Graniczna podkreśla, że mimo ustawienia zapory turyści mogą korzystać z utwardzonej ścieżki i oglądać trójstyk, choć nie można już podejść bezpośrednio do słupa. W przeszłości zdarzało się, że turyści przekraczali czerwone linie u podstawy słupa i wchodzili na stronę rosyjską, co kończyło się mandatami. Teraz drut kolczasty skutecznie uniemożliwia takie wybryki.
"Jeżeli na ziemi jest raj" – urok Puszczy Augustowskiej
Znany rosyjski aktor i reżyser Oleg Jefremow tak opisał te tereny: „Jeżeli na ziemi jest raj, to właśnie tutaj". Rzeczywiście niewiele jest już takich miejsc na ziemi, gdzie można spotkać nieskazitelnie czyste powietrze i ciszę, przerywaną jedynie świergotem ptaków. Puszcza Augustowska to drugi co do wielkości kompleks leśny w Polsce, który zachował swój dziki, pierwotny charakter.
Od wschodu puszcza zamknięta jest doliną rzeki Marycha, która stanowi naturalną granicę. To właśnie ta izolacja sprawiła, że puszcza zachowała swoją unikalną przyrodę. Lasy puszczy są ostoją wszystkich zwierząt bytujących w tym regionie – od wilków i rysów, przez liczne gatunki jeleniowatych, aż po bobry, które budują swoje żeremia na rzekach i strumieniach.
Turystyka na Suwalszczyźnie to nie tylko dzikie puszcze i trójstyki granic. To także smaki regionu, które warto poznać po wyprawie do granicy trzech krajów. Sękacz podlaski wypiekany według tradycyjnych receptur to idealny sposób na celebrowanie udanej ekspedycji do trójstyku. Ten charakterystyczny wypiek na kształt drzewa to symbol Podlasia, który łączy pokolenia.
Lokalne specjały Suwalszczyzny czekają na turystów w każdej wsi i miasteczku regionu. Mrowisko z Podlasia, delikatne ciasto warstwowe z kremem, smakuje najlepiej przy opowieściach o przygodach w Puszczy Augustowskiej. To właśnie takie połączenie natury i tradycyjnej kuchni sprawia, że Suwalszczyzna pozostaje w pamięci na długo.
Kryzys migracyjny na granicy – czy warto tam jechać teraz?
Od 2021 roku granica polsko-białoruska stała się miejscem bezprecedensowego kryzysu migracyjnego. Reżim Alaksandra Łukaszenki wykorzystuje migrantów jako broń hybrydową przeciwko Unii Europejskiej, organizując ich transport na granicę i zachęcając do nielegalnego przekraczania. Sytuacja ta wymusiła na Polsce i Litwie znaczące wzmocnienie ochrony granicy.
Po stronie białoruskiej widoczne jest ogrodzenie i monitoring. Po polskiej stronie również zwiększono obecność Straży Granicznej i Wojska Polskiego. Pas przygraniczny jest zaorany i zagrabiony, aby łatwiej było wykryć ślady nielegalnych przekroczeń. W wielu miejscach postawiono płoty i zasieki z drutu kolczastego.
W obliczu tej sytuacji warto przemyśleć, czy to dobry moment na turystykę w rejonie granicy polsko-białoruskiej. Choć trójstyk na Marychy technicznie pozostaje dostępny, zwiększona obecność służb mundurowych i napięta sytuacja na granicy mogą sprawić, że wyprawa będzie bardziej stresująca niż przyjemna. Straż Graniczna może pytać o cel wizyty i weryfikować tożsamość osób poruszających się w pobliżu granicy.
Z drugiej strony, dla wielu turystów to właśnie ta wyjątkowość i trudność dostępu stanowią dodatkową atrakcję. Możliwość zobaczenia na własne oczy miejsca, gdzie spotykają się trzy światy, gdzie historia miesza się z współczesnością, a polityka z przyrodą – to doświadczenie, którego nie można zdobyć w żadnym innym miejscu w Polsce. Należy jednak zachować ostrożność, szanować przepisy i instrukcje służb granicznych oraz pamiętać, że bezpieczeństwo jest zawsze priorytetem.
Materiał powstał we współpracy z Wiejskie Smaki – tradycyjne wypieki z Suwalszczyzny.







Napisz komentarz
Komentarze