Mecz otworzyła wyrównana walka punkt za punkt, jednak to goście szybciej opanowali nerwy, budując minimalną przewagę po błędach własnych gospodarzy (4:6). Choć obie drużyny dobrze radziły sobie w przyjęciu, w ataku pewniej czuli się gorzowianie, a szczególnie nieuchwytny dla bloku Chizoba Neves Atu. Suwalczanie starali się odrabiać straty - sygnał do ataku dał David Smith, notując efektowny blok, co pozwoliło zbliżyć się do rywali na jedno „oczko”. Niestety, w kluczowych momentach zabrakło skuteczności na siatce. Zablokowany atak Bartosza Filipiaka dał przyjezdnym bezpieczny dystans (16:20), którego gospodarze nie zdołali już zniwelować, przegrywając premierową odsłonę do 21.
Druga partia rozpoczęła się od prowadzenia gości 1:4, głównie za sprawą świetnej postawy Mathisa Henno w polu serwisowym i ataku z drugiej linii. Biało-niebiescy pokazali jednak charakter. Dzięki szczelnemu blokowi momentalnie doprowadzili do wyrównania, choć gra obu zespołów falowała i nie brakowało błędów własnych.
W połowie seta to znów goście odskoczyli na trzy punkty, wykorzystując przestoje w grze Henrique Honorato. Suwalczanie po raz kolejny rzucili się do odrabiania strat. Impuls dał młody Antoni Kwasigroch, którego as serwisowy doprowadził do remisu. Niestety, odpowiedź rywali była natychmiastowa - Mathis Henno również zapunktował zagrywką, dając swojej drużynie piłki setowe przy stanie 21:24. Mimo obrony pierwszej z nich przez blok Davida Smitha, suwalczanie nie zdołali doprowadzić do gry na przewagi.
Trzeci set rozpoczął się od serii 0:3 dla Gorzowa, co ustawiło przebieg tej części spotkania. Podopieczni trenera Dominika Kwapisiewicza mieli problemy ze skończeniem pierwszej akcji, podczas gdy rywale - napędzani przez Marcina Kanię i Mathisa Henno - sukcesywnie powiększali przewagę, utrzymując skuteczność ataku na poziomie 70%.
W szeregach gospodarzy ciężar gry wziął na swoje barki Bartosz Filipiak. Atakujący dwoił się i troił, kończąc mecz z dorobkiem 20 punktów, jednak brakowało mu wsparcia ze strony kolegów. Przebłyski dobrej gry w polu serwisowym miał Asparuh Asparuhow, a w końcówce suwalczanie postraszyli jeszcze rywali zagrywką, odrabiając część strat. Ostatnie słowo należało jednak do Chizoby, który zamknął mecz w trzech setach.
Biało-niebiescy nie mają zbyt dużo czasu na rozpamiętywanie, ponieważ w najbliższy piątek (6 lutego) zmierzą się we własnej hali z rozpędzonym PGE Projektem Warszawa. Bilety online na ten mecz zostały wyprzedane, ale już niebawem wystartuje sprzedaż dodatkowej puli sprzedaży internetowej. Wejściówki będą dostępne na stronie https://bilety.slepskmalowsuwalki.pl.
Ślepsk Malow Suwałki - Cuprum Stilon Gorzów 0:3 (21:25, 23:25, 22:25)
MVP: Mathis Henno (Cuprum Stilon Gorzów)
Składy zespołów:
Ślepsk Malow Suwałki: Filipiak (20), Asparuhov (12), Nowakowski (7), Smith (5), Honorato (4), Jankiewicz, Mariański (libero) oraz Kwasigroch (2), Droszyński (1), Gallego, Kubacki (libero).
Cuprum Stilon Gorzów: Henno (18), Chizoba (14), Niemiec (8), Kwasowski (7), Kania (3), Thiago (1), Gregorowicz (libero) oraz Waliński, Gąsior, Więcławski.







Napisz komentarz
Komentarze