Trzy wyraziste osobowości sceniczne — Natalia Krajewska-Kitowska, Joanna Sobowiec-Jamioł (soprany) oraz Emilia Osowska (mezzosopran) — zaprosiły widzów do świata włoskiej opery, opowiadając historię trzech kobiet pracujących w skromnej tawernie. Z pozoru zwyczajna codzienność bohaterek stopniowo przeistaczała się w pełnokrwisty spektakl muzyczny, w którym marzenia i emocje prowadziły prosto na największe sceny operowe świata.
Repertuar koncertu obejmował arcydzieła włoskiego bel canta z XVIII, XIX i XX wieku. Utwory Rossiniego, Donizettiego, Belliniego, Mascagniego, Pucciniego czy Verdiego zabrzmiały w nowej, teatralnej odsłonie, dalekiej od klasycznego, statycznego koncertu. Publiczność mogła usłyszeć m.in. poruszającą arię Gildy „Caro nome”, żywiołową „La Danza” Rossiniego czy subtelną opowieść Mimì z „Cyganerii”.
Ogromnym atutem spektaklu była jego lekkość i pomysłowość. Sceniczne detale, elementy gry aktorskiej oraz symboliczne „kuchenne” rekwizyty budowały klimat, który sprawiał, że opera stawała się bliska i zrozumiała także dla tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę z tym gatunkiem. Całość niosła proste, ale uniwersalne przesłanie — warto dostrzegać piękno w codzienności i czerpać radość z chwili.
Połączenie znakomitych głosów zespołu Les Femmes z eleganckim brzmieniem Suwalskiej Orkiestry Kameralnej stworzyło spójną, pełną emocji opowieść. Owacje publiczności były najlepszym dowodem na to, że była to muzyczna podróż, która na długo pozostanie w pamięci słuchaczy.
















Napisz komentarz
Komentarze