Pierwsza połowa miała wyrównany przebieg. Hegelmann częściej utrzymywał się przy piłce, ale to Wigry miały swoje okazje do objęcia prowadzenia. Brakowało jednak precyzji i skutecznego wykończenia akcji, przez co do przerwy bramki nie padły.
Decydujące wydarzenia rozegrały się tuż po zmianie stron. W krótkim odstępie czasu litewski zespół wykorzystał stały fragment gry oraz błąd przy wyprowadzeniu piłki, zdobywając dwa gole i przejmując pełną kontrolę nad spotkaniem. W drugiej połowie trener Arkadiusz Szczerbowski dał szansę wielu zawodnikom, testując różne warianty personalne i ustawienia.
Wigry nie złożyły jednak broni. W 81. minucie kontaktowego gola zdobył Eryk Matus, który zachował zimną krew w polu karnym i precyzyjnym strzałem pokonał bramkarza rywali. Suwalczanie mieli jeszcze szansę na wyrównanie, ale zabrakło spokoju w kluczowych momentach.
– Rywal był bardzo wymagający, a my jesteśmy już na etapie intensywnych przygotowań – podkreślał po meczu trener Wigier. – Takie spotkania pokazują, nad czym musimy jeszcze pracować.
Kolejny sprawdzian formy czeka Wigry już w najbliższą sobotę, 7 lutego. Ponownie w Mariampolu suwalski zespół zmierzy się z Suduvą, kolejnym przedstawicielem litewskiej A Lygi.










Napisz komentarz
Komentarze