Jak ustalili funkcjonariusze, nie był to pierwszy zakup pokrzywdzonego w tej firmie. Wcześniejsze transakcje przebiegały bez problemów. Tym razem jednak, po złożeniu zamówienia, mężczyzna otrzymał dwie faktury, które opłacił w całości. Gdy w ustalonym terminie ule nie dotarły, skontaktował się ze sprzedającym.
Producent tłumaczył opóźnienia brakiem drewna, następnie wysokimi kosztami zakupu materiału, a także chorobą. 47-latek przez dłuższy czas próbował wyjaśnić sprawę, kontaktując się telefonicznie oraz za pośrednictwem jednego z komunikatorów społecznościowych. Z czasem jednak jego numer został zablokowany, a wysyłane wiadomości pozostawały bez odpowiedzi.
Kiedy mężczyzna poinformował sprzedającego, że zgłosi sprawę na Policję, kontakt całkowicie się urwał. Zamówione ule nie zostały dostarczone, a pieniądze nie wróciły do właściciela.
Choć opisy tego typu przestępstw mogą wydawać się nieprawdopodobne lub trudne do wyobrażenia, oszustwa zdarzają się coraz częściej. Sprawcy wykorzystują zaufanie, pośpiech oraz wcześniejsze pozytywne doświadczenia swoich ofiar.
Policja apeluje o czujność i ostrożność, zwłaszcza podczas zakupów internetowych. Warto zachować ostrożność nie tylko w chwili dokonywania transakcji, ale również w czasie oczekiwania na dostawę. Oszuści nie próżnują.







Napisz komentarz
Komentarze