Spotkanie rozegrano w pełnowymiarowej hali piłkarskiej, a na trybunach nie zabrakło kibiców obu zespołów, którzy wspólnie stworzyli przyjazną, sportową atmosferę.
Od pierwszych minut inicjatywa należała do gospodarzy. Żalgiris przez około 20 minut wyraźnie przeważał, często goszcząc pod bramką Wigier, jednak bardzo dobrze między słupkami spisywał się Mateusz Taudul, który kilkukrotnie ratował swój zespół przed utratą gola. Z czasem suwalska drużyna uspokoiła grę i zaczęła coraz śmielej odpowiadać własnymi atakami.
W 29. minucie litewski zespół objął prowadzenie po szybkim ataku skrzydłem i skutecznym wykończeniu z bliskiej odległości. Wigry nie spuściły jednak głów i jeszcze przed przerwą doprowadziły do wyrównania. Po składnej akcji lewą stroną Kacper Głowicki dośrodkował idealnie na głowę Bartosza Guzdka, który precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce rywali.
Po zmianie stron Żalgiris ponownie próbował narzucić swoje warunki gry, ale defensywa Wigier grała bardzo zdyscyplinowanie. Wraz z upływem czasu suwalski zespół coraz częściej przenosił ciężar gry pod pole karne gospodarzy. Trener Arkadiusz Szczerbowski przeprowadził szereg zmian, dzięki którym tempo i intensywność gry zostały utrzymane do ostatnich minut.
Decydujący moment meczu nastąpił w 88. minucie. Po przejęciu piłki w defensywie i szybkim rozegraniu środkiem boiska Jan Kaszkiel zagrał prostopadłe podanie do Jakuba Kwiatkowskiego, który wygrał pojedynek sam na sam z bramkarzem i zapewnił Wigrom zwycięstwo.
Wygrana z tak wymagającym przeciwnikiem to dla suwalskiego zespołu nie tylko dobry wynik, ale przede wszystkim potwierdzenie skuteczności pracy wykonywanej podczas zimowych przygotowań.
Kolejne wyzwanie przed Wigrami już wkrótce. W sobotę 31 stycznia suwalski zespół zmierzy się w hali w Mariampolu z wicemistrzem Litwy – Hegelmannem Kowno.










Napisz komentarz
Komentarze