Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu

📚 Spotkanie autorskie z Grzegorzem Pulem w suwalskiej bibliotece – o sztuce łowienia wspomnień i poszukiwaniu siebie ✍️

W Bibliotece Publicznej im. Marii Konopnickiej w Suwałkach odbyło się spotkanie z Grzegorzem Pulem, autorem powieści „Ni szagu nazad, czyli sztuka łowienia wspomnień”. To literacki debiut białostoczanina, który został wyróżniony w III Ogólnopolskim Konkursie na Książkę Literacką „Nowy Dokument Tekstowy”.

✍️ Debiut, który porusza i zmusza do refleksji

Podczas spotkania w Bibliotece Publicznej im. M. Konopnickiej autor opowiedział o kulisach powstawania swojej powieści „Ni szagu nazad, czyli sztuka łowienia wspomnień”, która zdobyła wyróżnienie w kategorii epika w prestiżowym konkursie „Nowy Dokument Tekstowy”.

To debiut literacki mieszkańca Białegostoku, który od razu zwrócił uwagę jury i czytelników. Książka przenosi odbiorców na daleką północ, w okolice Murmańska, gdzie główny bohater, Marek, wyrusza na wyprawę wędkarską na Półwysep Kolski. Tam, wśród mrozu, ciszy tajgi i izolacji, staje oko w oko nie tylko z naturą, ale i z samym sobą.


❄️ Wyprawa, która staje się metaforą

Jak podkreśla autor, książka jest próbą pokazania, że łowienie ryb to tylko pretekst – prawdziwym celem wyprawy jest poszukiwanie wspomnień i sensu życia. To historia o ucieczce od cywilizacji, o samotności, ale też o sile ludzkiego ducha.


💬 Mocna i szczera proza

W recenzji Kamili Sośnickiej czytamy:

Ni szagu nazad, czyli sztuka łowienia wspomnień to opowieść mocna w przekazie, szczera i pozbawiona literackich ozdobników. Nie jest to lektura łatwa ani lekka, ale z pewnością warta uwagi. To proza dojrzale refleksyjna – prawdziwie męska w tonie, choć bliska każdemu, kto choć raz próbował uciec od świata, by odnaleźć samego siebie.*”

Ta opinia doskonale oddaje charakter twórczości Grzegorza Pula – surowej, emocjonalnej i autentycznej.


🔦 Kolejne literackie kroki

Autor nie spoczął na laurach. Rok po debiucie wydał swoją drugą książkę – thriller kryminalny „Blask”, w którym ponownie łączy psychologiczną głębię z wartką akcją i napięciem.

Spotkanie w suwalskiej bibliotece było więc nie tylko rozmową o pierwszym sukcesie, ale i zapowiedzią dalszej drogi pisarskiej.


📖 Suwałki wspierają literaturę

Wydarzenie spotkało się z dużym zainteresowaniem lokalnych miłośników książek. To kolejny dowód na to, że Biblioteka Publiczna w Suwałkach jest miejscem, gdzie literatura żyje, inspiruje i łączy czytelników z autorami.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JanekTreść komentarza: Sękacz i mrowisko są suwalskie i nie mają związku z podlasiem.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 16:52Źródło komentarza: Suwalszczyzna – Zielone Płuca Polski i najczystszy region krajuAutor komentarza: JanekTreść komentarza: Suwałki i Sejny nie mają związku z podlasiem, a sękacz nie jest daniem podlaskim, tylko suwalskim. Podlasie to nie jest województwo podlaskieData dodania komentarza: 16.03.2026, 16:50Źródło komentarza: Sękacz - historia, przepis i ciekawostki o królu ciastAutor komentarza: JanekTreść komentarza: Jaki podlaski piernik z suwałk??????? Sękacz i mrowisko nie mają związku z podlasiem, a ten artykuł został wygenerowany przez ai.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 16:49Źródło komentarza: Kuchnia podlaska - tradycyjne potrawy i słodkości regionuAutor komentarza: JanekTreść komentarza: Sękacz i mrowisko nie mają związku z podlasiemData dodania komentarza: 16.03.2026, 16:48Źródło komentarza: Wielkanocne ciasta z Podlasia - tradycje i przepisyAutor komentarza: JanekTreść komentarza: Mrowisko jest daniem regionalnym dla Suwalszczyzny i nie ma nic wspólnego z Podlasiem.Data dodania komentarza: 16.03.2026, 16:44Źródło komentarza: Mrowisko - Litewskie słodkości w podlaskiej kuchniAutor komentarza: PawełTreść komentarza: Najbardziej interesuje mnie Festiwal Piwa, Wina i Nalewek, ponieważ za każdym z tych trunków kryje się historia – ludzi, miejsc i tradycji. To nie tylko okazja do spróbowania wyjątkowych smaków, ale też do poznania pasji rzemieślników, którzy potrafią zamknąć w kieliszku aromat owoców, ziół i czasu. Taki festiwal to dla mnie prawdziwa podróż przez kulturę i rzemiosło – od kraftowego piwa, przez szlachetne wina, aż po domowe nalewki, które pachną tradycjąData dodania komentarza: 15.03.2026, 16:05Źródło komentarza: [KONKURS] Do wygrania 7 wejściówek i 7 voucherów na festiwalowy weekend w OSiR