Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Tylko u Nas

W budynku dawnego Kina Bałtyk znów zabrzmiał dzwonek od roweru

Choć Kino Bałtyk od lat nieistnieje, w niedzielne popołudnie ożyło na nowo – tym razem nie filmem, lecz… rowerami. O godzinie 17.17 otwarto tam niezwykłą wystawę „Wigrami dookoła Bałtyku. W świecie rowerów PRL-u”.

Ponad 60 jednośladów sprzed lat

Na dawnej sali kinowej można było podziwiać ponad sześćdziesiąt rowerów, które przed dekadami gościły na naszych ulicach i podwórkach. Wśród eksponatów królowały kultowe składaki Wigry, ale nie zabrakło także takich modeli jak Karat, Czajka, Flaming, Sokół, a także większych i solidniejszych – Jubilatów czy Tylerów.

Każdy z tych rowerów to nie tylko technika i stalowa rama, ale także kawałek historii – szkolnych dojazdów, kolonijnych przygód, czy pierwszych samodzielnych wypraw za miasto.

Wspomnienia zapisane na zdjęciach

Wystawie rowerów towarzyszy ekspozycja zdjęć z siedmiu edycji rajdu „Wigrami dookoła Wigier”. Fotografie przypominają, jak ogromną radość i wspólnotę dawała jazda na dwóch kółkach – niezależnie od wieku uczestników.

„Kiedyś to było…”

Dla wielu odwiedzających była to podróż do lat dzieciństwa i młodości. Dla młodszych – okazja, by zobaczyć, czym jeździli rodzice i dziadkowie. – „To niesamowite uczucie zobaczyć swój pierwszy rower sprzed kilkudziesięciu lat” – mówili wzruszeni goście.

Rower jako wehikuł czasu

Wystawa przypomniała, że rower to coś więcej niż pojazd. To wehikuł czasu, który pozwala nam cofnąć się do chwil, gdy wiatr we włosach i dźwięk dzwonka były synonimem wolności.

Organizatorzy zapowiadają, że to nie ostatnia taka podróż w świat rowerowych wspomnień



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama